Nikt nie chce trenować reprezentacji Czech

redakcja

Autor:redakcja

24 czerwca 2008, 21:12 • 2 min czytania

Reklama
Nikt nie chce trenować reprezentacji Czech

Za kilka miesięcy rozpoczną się eliminacje do mistrzostw świata, w których głównym rywalem Polaków będą Czesi. Nasi południowi sąsiedzi mają w tej chwili nie lada problem – żaden poważny trener nie chce prowadzić ich reprezentacji. Najpierw ofertę objęcia kadry odrzucił Matthias Sammer, teraz „nie” powiedział Czech Ivan Haszek.
Niemiec nie zgodził się na propozycję z dwóch powodów – po pierwsze chciał zarabiać dwa razy więcej niż dawali Czesi (oferowali skromne 500 tys. euro). Po drugie, Sammer liczy na to, że gdy Joachim Löw zrezygnuje z posady selekcjonera, to on go zastąpi. Ma na to szanse, w końcu jest szefem wyszkolenia DFB (Niemiecki Związek Piłki Nożnej).

Reklama

Sfrustrowani odmową Niemca Czesi zadzwonili do Haszka, pochodzącego z niezwykle usportowionej rodziny – jego brat Dominik był przez lata jednym z najlepszych bramkarzy w NHL. Ivan od razu odrzucił jednakk ofertę. Dlaczego? Oto jego uzasadnienie: – Mówię nie, bo nie podoba mi się działanie władz związku i podejmowane przez nich sposoby rozwiązywania problemów.

W tej sytuacji największe szanse na zastąpienie Karela Brucknera ma Niemiec Klaus Toppmoeller. Kolejni na liście kandydatów są Czesi: Petr Rada i Josef Chovanec.

Trener, który poprowadzi Czechów, ma przed sobą ciężkie zadanie. W drużynie nadal trwa wymiana pokoleniowa. Po Pavlu Nedvedzie i Karelu Poborskym, którzy odeszli z kadry kilkanaście miesięcy temu, zespół mają opuścić Jan Koller i Tomas Galasek. Z reprezentacji, która podczas Euro 2004 grała równie dobrze co obecnie Rosja, pozostanie już tylko kilku piłkarzy…

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
13
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Weszło

Reklama