Grzegorz Lato: Tak, jestem z betonu!

redakcja

Autor:redakcja

21 czerwca 2008, 11:13 • 2 min czytania

Reklama
Grzegorz Lato: Tak, jestem z betonu!

Grzegorz Lato w wywiadzie dla dziennika „Polska” wyjaśnia, że nie ma żadnego spisku, którego celem byłoby zwolnienie z posady trenerskiej Leo Beenhakkera. Przyznaje natomiast, że ma zastrzeżenia do pracy Holendra.
Lato mówi: – Leo powinien zostać, ale na innych, zdrowych zasadach. Musi być przy nim polski sztab szkoleniowy. I kierownictwo narodowości polskiej. My też mamy świetnych fizjologów i trenerów bramkarzy. Boruca czy Fabiańskiego wyszkolił nie Frans Hoek, tylko Andrzej Dawidziuk. Z selekcjonerem mają pracować wyłącznie polscy asystenci dobrze znający język angielski, aby wyjaśniać zawodnikom wskazówki trenera.

Reklama

Zapytany o swoje umiejętności językowe i pracę nad sobą w związku ze zgłoszeniem swojej kandydatury na fotel prezesa, odpowiedział. – W wystarczającym stopniu angielski. Nie mówię płynnie, ale spokojnie mogę się dogadać z Platinim czy Beckenbauerem. – twierdzi. – Na żadne kursy menedżerskie nie chodzę.

A co do wagi? Czy celowo, wzorem Aleksandra Kwaśniewskiego zadbał o szczupłą sylwetkę? – Wagę zbiłem dla lepszego samopoczucia. Gdy zimą spojrzałem po jakieś imprezie w lustro, to się załamałem. Zacząłem stosować najlepszą dietę – MŁ», czyli mniej żreć. Dużo też biegam. Przez pół roku schudłem 20 kg i mam satysfakcję, że gdy spojrzę w dół, to znowu sprzęt widzę.

Lato nie kryje się również z tym, że w środowisku uchodzi za „uosobieniem najtwardszego betonu w PZPN”. – I dobrze. Bo gdy stawia się dom, to fundamenty z czego się buduje? Właśnie z betonu – twardego, mocnego, niezniszczalnego surowca, który tworzy rdzeń domu. I tak samo jest w PZPN, którego najmocniejszą część tworzą zawodnicy, medaliści mundiali.

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
13
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Weszło

Reklama