Kolega klubowy Nowaka: On wie, że zasługuje na powołanie

Jakub Radomski

08 listopada 2026, 13:19 • 2 min czytania 0

Reklama
Kolega klubowy Nowaka: On wie, że zasługuje na powołanie

Bartosz Nowak utrzymuje świetną formę w GKS-ie Katowice, ale mimo to znów nie znalazł uznania w oczach Jana Urbana. Pomocnik nie został powołany do reprezentacji Polski na najbliższe spotkania z Rumunią (14.11) oraz Szwecją (17.11). W rozmowie z serwisem TVP Sport o Nowaku wypowiedział się jego klubowy kolega z GKS-u. – Według mnie zdecydowanie by pomógł kadrze – powiedział z dużym przekonaniem. 

Reklama

W obecnym sezonie Nowak znów ma znakomite liczby: w 13 meczach ligowych zdobył siedem bramek i dołożył do nich osiem asyst. Jest liderem GKS-u, jednym z najlepszych zawodników całej Ekstraklasy. Mimo to Urban nie zdecydował się go powołać. Selekcjoner tłumaczy, że w środku pola akurat jest duża konkurencja, ma z kogo wybierać.

Teraz o braku powołania dla Nowaka wypowiedział się jego kolega z GKS-u, Marcel Wędrychowski.

Piłkarz GKS-u Katowice o braku powołania dla Bartosza Nowaka: On wie, że na nie zasługuje

– Dobrze, że mamy taką osobę w szatni, bo i charakterem, i tym, co pokazuje na boisku, pokazuje, że to jest prawdziwy lider. W szatni jest oczywiście szyderka, ale to normalne i nie ma w tym złej krwi. To jest jednak decyzja selekcjonera. Myślę, że też Bartek wie, że zasługuje na to powołanie i to, co zrobił w tamtym sezonie i to, co robi w tym sezonie, to jest godne na pewno poklasku – mówi Wędrychowski w rozmowie z Robertem Bońkowskim dla TVP Sport.

W całym sezonie 2025/2026 Nowak miał w lidze 34 spotkania, strzelił dziewięć goli i miał 12 asyst. W obecnych rozgrywkach już teraz zbliża się do tego dorobku. 

Reklama

– Według mnie zdecydowanie by pomógł. Może selekcjoner nie widzi go od pierwszej minuty, ale w moim wyobrażeniu Bartek jest takim piłkarzem, który w trudniejszej sytuacji meczowej mógłby wejść na plac gry i jakimś zagraniem odmienić losy meczu. Na pewno przydałby się naszej kadrze. Decyzję selekcjonera trzeba jednak szanować – mówi o klubowym koledze Wędrychowski.

Fot. Newspix.pl

0 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama