Po raz trzeci Patrik Walemark znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Szwecji. A po raz drugi będzie miał szansę zmierzyć się z Polską, której dał we znaki już w spotkaniu rozegranym 28 września.
Piłkarz Lecha Poznań w tym sezonie ma już 12 bramek i 5 asyst w 23 występach w barwach Lecha Poznań. Nie może zatem dziwić fakt, że zwrócił uwagę sztabu reprezentacji swojego kraju. We wrześniu otrzymał powołanie do pierwszej kadry Trzech Koron po czterech latach przerwy. Spotkania we wrześniu 2022 roku przesiedział na ławce rezerwowych, teraz natomiast otrzymał swoje szanse.
Najpierw rozegrał trzynaście minut w wygranym 2:1 meczu z Rumunią. Dużo lepiej było już w starciu z Polską. Gracz „Kolejorza” spędził na boisku niemal całe spotkanie i zanotował asystę przy jednym z trafień. Ostatecznie Szwecja wygrała 3:1, a Walemark należał do najjaśniejszych punktów swojej drużyny.
Całkiem logicznie i naturalnie zatem, otrzymał powołanie także i na listopadowe zgrupowanie. Szwecja będzie na nim walczyła o wygranie swojej grupy dywizji B Ligi Narodów i awans do dywizji A. Najpierw zagra w Bośni i Hercegowinie, później zaś w Polsce. Powrót z Wrocławia do Poznania będzie zatem dla piłkarza Lecha wyjątkowo krótki.
Truppen till avgörandet i Nations League 🔥
🆚🇧🇦 Bosnien-Hercegovina
Stockholm | 14 november🆚🇵🇱 Polen
Wroclaw | 17 nov https://t.co/PbV8lwkQZ3— Svensk Fotboll (@svenskfotboll) November 4, 2026
Najpierw jednak, Walemark będzie miał jeszcze obowiązki klubowe. W czwartek Lech zagra na wyjeździe z Benficą w Lidze Europy, natomiast w niedzielę podejmie Zagłębie Lubin w Ekstraklasie.
Fot. Newspix