Pietuszewski już po badaniach. Wiadomo, kiedy wróci do gry

Kacper Korpak

26 października 2026, 22:12 • 2 min czytania 2

Reklama
Pietuszewski już po badaniach. Wiadomo, kiedy wróci do gry

Oskar Pietuszewski miał zagrać w wyjściowym składzie FC Porto na mecz z Gil Vicente. Niestety na rozgrzewce tuż przed pierwszym gwizdkiem nabawił się kontuzji, która wykluczyła go z ligowego starcia. Polak przeszedł już dodatkowe badania, a portugalskie media poinformowały, kiedy wróci na boisko. 

Reklama

Kontuzja tuż przed meczem

Oskar Pietuszewski znalazł się w podstawowym składzie FC Porto na mecz z Gil Vicente. Jednak po tym, jak wybrzmiał pierwszy gwizdek sędziego, na boisku brakowało polskiego skrzydłowego. To wszystko przez uraz, jakiego były gracz Jagiellonii nabawił się na rozgrzewce.

Wstępne badania wykazały niewielkie uszkodzenie mięśniowe w lewym udzie, co uniemożliwiło Pietuszewskiemu zanotować kolejny ligowy występ w tym sezonie. Na ten moment polski zawodnik nie gra zbyt wiele. To wszystko głównie przez urazy. Do tej pory skrzydłowy wystąpił w dwóch meczach Ligi Mistrzów. Dwukrotnie pojawiał się także w starciach ligi portugalskiej. W jednym z nich strzelił nawet gola.

Reklama

Pietuszewski już po badaniach. Wiadomo kiedy wróci do gry

Według portugalskiego dziennika „A Bola” uraz Pietuszewskiego nie jest zbyt poważny, a Polak będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu już na mecz z Estoril-Praia. W Porto wolą jednak dmuchać na zimne i zamierzają spokojnie wprowadzić skrzydłowego do gry. Nie jest to bowiem pierwszy raz, kiedy Pietuszewski ma zdrowotny problem. W tym sezonie były zawodnik Jagiellonii już dwukrotnie borykał się z urazem prawej nogi.

Z pewnością skrzydłowy opuści natomiast starcie z Academico de Viseu w krajowym pucharze. Mecz odbędzie się w środę 28 października. Mimo lekkich problemów z kontuzjami w Porto nikt nie narzeka na formę zespołu. Ekipa z Estadio do Dragao pewnie prowadzi w portugalskiej lidze z dorobkiem 27 punktów. Na taką ilość oczek składają się same wygrane. Porto w lidze jest bezkompromisowe i zanotowało komplet dziewięciu zwycięstw. Ponadto mają znakomity bilans bramkowy. Drużyna trenera Francesco Farioliego zdobyła 21 goli, a straciła zaledwie 4.

Reklama

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama