Trzy dni po remisie w Lidze Europy z Sunderlandem Lech przyjechał do Warszawy zmierzyć się z Legią. Do samego końca wynik pozostawał kwestią otwartą, jednak w samej końcówce decydujący cios zadał Luis Palma. Po końcowym gwizdku to starcie skomentował Patrik Walemark, który znów zaliczył udany występ. Szwed uczciwie przyznał, że to nie był najlepszy mecz w wykonaniu jego zespołu.
Reprezentant Szwecji miał spory udział przy pierwszym trafieniu. To właśnie on napędził akcję, po której do siatki Legii trafił Yannick Agnero. Patrik Walemark był gościem studia na antenie Canal Plus Sport, w którym przyznał, że był to ciężki mecz dla Lecha i docenił rezerwowych za wkład w wygraną. Mówił też o trudach po ostatnim spotkaniu Ligi Europy z Sunderlandem.
– Zdecydowanie to był ciężki mecz, czuję, że mam ciężkie nogi. Udało nam się zdobyć trzy punkty, ale to nie był nasz najlepszy mecz. Mamy wielu jakościowych zawodników, więc możemy na siebie liczyć na boisku i tworzyć ładne akcje. Dzisiaj także rezerwowi przyczynili się do naszego zwycięstwa.
– Byliśmy zadowoleni z tej pierwszej połowy. Wkradło się odrobinę zmęczenia, ale to jest zrozumiałe przez to, ile meczów rozgrywany w ostatnim czasie. Może powinniśmy zagrać bardziej agresywnie, żebyśmy mieli więcej piłki. Oczywiście gra co trzy dni jest wymagająca. Mecz przeciwko ekipie z Premier League był wymagający fizycznie dla mnie, ale i dla całej drużyny. Byliśmy jednak silni mentalnie i to pokazaliśmy w drugiej połowie.
Patrik Walemark cieszy się z dobrej formy „Czuję się bardzo dobrze”
Walemark rozgrywa prawdopodobnie swój najlepszy sezon w karierze. Jeszcze nie skończył się październik, a już strzelił 11 goli i zaliczył pięć asyst. Mówi, że czuje się bardzo dobrze i to nie ma dla niego znaczenia, kto stoi po drugiej stronie.
– To na pewno dobry czas i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Czuję się bardzo dobrze i jako zespół również się tak czujemy. Nie chcę zbyt dużo analizować. Wychodzę na boisko i staram się dać z siebie wszystko, by grać jak najlepiej. To był dla mnie bardzo dobry mecz i to nie ma znaczenia, kto gra na przeciwko mnie. Zawsze gram tak samo niezależnie od rywala.
Zabrał też głos na temat trudniejszych spotkań w Lidze Europy. Szwed wierzy, że jeśli Lech będzie grał na swoim najwyższym poziomie, to jest w stanie rywalizować z tymi najmocniejszymi drużynami.
– To były bardzo trudne mecze z dobrymi przeciwnikami, ale wierzę, że jeśli wejdziemy na nasz najwyższy poziom, to jesteśmy w stanie z nimi konkurować. Mecz z Sunderlandem mówi sam za siebie, ale w tych poprzednich też kreowaliśmy sobie sytuację. Zostaliśmy jednak brutalnie ukarani za błędy. Każde to spotkanie to dla nas lekcja i uczymy się bardzo dużo.
Lech po wygranej z Legią ma na koncie już 28 punktów w ligowej tabeli i właśnie wskoczył na fotel lidera Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix