Praktycznie co chwilę zmagasz się z jakimś urazem, twoja przygoda w nowym klubie to spore nieporozumienie, a na szansę w pierwszym składzie czekasz ponad rok. Gdy może się wydawać, że wszystko powoli wraca na właściwe tory, to łapiesz dwie żółte kartki na przestrzeni kilkudziesięciu sekund i wylatujesz z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Takie show w Turcji odstawił były zawodnik Lecha.
Najłagodniej mówiąc, przygoda Afonso Sousy w tureckim Samsunsporze nie należy do najbardziej udanych. Spory wpływ na taki obrót spraw mają urazy, w tym choćby zerwanie więzadeł krzyżowych. Z powodu różnych problemów zdrowotnych Portugalczyk przez ponad rok opuścił 43 mecze. W końcu doczekał się szansy w pierwszym składzie i cóż, dało się ją lepiej wykorzystać…
Były piłkarz Lecha odstawił show w Turcji. Dwie żółte kartki w kilkadziesiąt sekund
Żeby znaleźć ostatni mecz Samsunsporu, w którym Afonso Sousa znalazł się w podstawowym składzie, to trzeba cofnąć się do września poprzedniego roku i przegranego starcia z Antalyasporem. I właściwie aż do teraz był to pierwszy i ostatni taki przypadek. Po drodze zdarzały się jakieś pojedyncze wejścia z ławki, jednak przeważnie zmagał się z urazami.
Po tym czasie w końcu trener wypuścił go od pierwszej minuty na starcie z Amedsporem i w tym momencie raczej nie jest zachwycony z takiej decyzji. Portugalczyk w kilkadziesiąt sekund zapracował sobie na dwie żółte kartki. Szczególnie tej drugiej dało się uniknąć…
Najpierw Sousa został napomniany za kopnięcie rywala, który był pierwszy przy piłce. Wiadomo, że nie było to celowe, ale kartka raczej faktycznie się należała. Były młodzieżowy reprezentant Portugalii był jednak zupełnie innego zdania.
🟥Samsunspor 10 kişi kaldı!
Afonso Sousa, Furkan Soyalpe yaptığı faul sonrası sarı kart gördü ardından yaptığı alkış sonrası Kadir Sağlam ikinci sarı karttan oyundan attı.
Sizce karar doğru mu?
Tüm maçları izlemek için takip @GoalhubX hesabını takip ediniz. https://t.co/CCWlVgTDHo
— Goalhub – Anında goller (@Gollergelsin25) October 24, 2026
Złapał się za głowę i zaczął żywo gestykulować pokazując swoje oburzenie na decyzję arbitra. Ironicznie zaczął mu bić brawo i właśnie za to musiał opuścić plac gry. Dosłownie po chwili sędzia pokazał mu drugi żółty kartonik i jasnym gestem przekazał, co było tego powodem.
Afonso Sousa takım arkadaşlarına alkış yaptığı sırada Hakem Kadir Sağlam kendisine yapıldığını belirterek Afonso Sousa’yı ikinci karttan oyundan attı.
Takdiri kamuoyuna bırakıyoruz ‼️
#Samsunspor https://t.co/vPbiaRMq7R
— Samsunspor Haber (@samsunsporhber) October 24, 2026
No cóż, raczej takim zachowaniem Afonso Sousa nie przybliżył się do tego, by utrzymać swoje miejsce w jedenastce. Zwłaszcza, że Samsunspor przegrał z beniaminkiem, a dodajmy, że była to siódma porażka z rzędu.
Co ciekawe, po raz pierwszy swoją szansę w pierwszym składzie ekipy Sousy otrzymał Igor Drapiński. Stoper młodzieżowej reprezentacji Polski rozegrał ponad 70 minut. Ogólnie był to jego drugi występ w nowych barwach.
Przypomnijmy, że trenerem Amedsporu jest były trener Legii Besnik Hasi, a podstawowym prawym obrońcą w jego drużynie Ermal Krasniqi, który w ostatnim sezonie występował przy Łazienkowskiej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Screen X