W ostatnim czasie od Polskiego Związku Piłki Nożnej odwracają się kolejni sponsorzy, którzy po prostu nie chcą przedłużać wygasających umów. Teraz do tego grona ma dołączyć ORLEN, o czym informuje portal SportMarketing.pl. To potężny cios dla PZPN.
Czy to zjawisko dziwi? Ani trochę. Praktycznie co chwilę na światło dzienne wychodzą kolejne afery dotyczące organizacji dowodzonej przez Cezarego Kuleszę. By wrócić do ostatniej, nie trzeba głęboko grzebać. Mowa o fikcyjnych fakturach na 40 mln zł, o czym na łamach Wirtualnej Polski informował Szymon Jadczak.
ORLEN kończy współpracę z Polskim Związkiem Piłki Nożnej
Wszystkie afery, a trochę się ich nazbierało, prowadzą do tego, że od Polskiego Związku Piłki Nożnej odwracają się kolejni sponsorzy. W ostatnim czasie współpracę z PZPN zakończyły TCL, InPost, Staropolanka, Biedronka czy Leroy Merlin.
Jak informuje portal SportMarketing.pl, do tego grona dołączy ORLEN. Umowa między obiema stronami wygasła 31 sierpnia 2026 roku. W związku z tym podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji logo ORLENU nie pojawiło się między innymi na strojach treningowych, ściankach konferencyjnych, nośnikach reklamowych na stadionie czy w materiałach promocyjnych i komunikacyjnych związanych z kadrą.
Za kulisami trwały rozmowy dotyczące przedłużenia umowy na mniej korzystnych dla PZPN warunkach. Negocjacje miały zakończyć się jednak fiaskiem.
Umowa PZPN z ORLENEM była jedną z największych w historii polskiego sportu. Pod koniec 2024 roku Onet ujawnił, że współpraca gwarantowała PZPN niemal 134 mln zł netto, niezależnie od wyników sportowych. Dodatkowo, 37 mln federacja mogła podnieść „z boiska”. W latach 2023 i 2024 podstawowe wynagrodzenie federacji wynosiło po 36,5 mln zł netto rocznie.
W najbliższym czasie Polski Związek Piłki Nożnej stanie więc przed wyzwaniem porozumienia się z nowym sponsorem generalnym, który będzie chciał zapewnić podobny stopień wsparcia. W przeciwnym razie federacja może mierzyć się z poważnymi problemami finansowymi.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. 400mm.pl