Właściwie moglibyśmy otworzyć osobną sekcję tekstów dotyczących problemów PZPN i przynajmniej raz dziennie pojawiałaby się tam nowa publikacja. A tym razem wygląda na to, że mamy do czynienia ze sprawą grubego kalibru. Chodzi o fikcyjne faktury i współpracę z firmą Publicon. W grze 40 milionów złotych, a zawiadomienie trafiło już do prokuratury.
Całą sprawę na łamach Wirtualnej Polski opisuje Szymon Jadczak. Jak czytamy, chodzi o współpracę firmy Publicon z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, która trwa od 2022 roku, czyli kilkanaście miesięcy po tym, jak prezesem na pierwszą kadencję został Cezary Kulesza. Nawiązano współpracę polegającą na pośredniczeniu w umowach sponsorskich. Sprawą teraz zajął się także Dolnośląski Urząd-Celno Skarbowy. I to właśnie on złożył zawiadomienie do prokuratury.
⚽️BUM!⚽️
🎯Polski Związek Piłki Nożnej miał posłużyć się w deklaracjach VAT fakturami, za którymi nie stały prawdziwe transakcje.
🎯Według naszych informacji sprawa dotyczy faktur na ok. 40 mln zł.
🎯Takie podejrzenie opisała w zawiadomieniu Krajowa Administracja Skarbowa.
🎯Zawiadomienie trafiło dziś do szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej, który od października prowadzi śledztwo w sprawie umowy PZPN z firmą Publicon Sport – potwierdziła Wirtualnej Polsce Prokuratura Krajowa.https://t.co/jf6XJ7jzLC
— Szymon Jadczak (@SzJadczak) October 21, 2026
Kolejne problemy Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jest zawiadomienie do prokuratury
Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak podał WP, że sprawa dotyczy podejrzenia podania nieprawdy w rozliczeniach podatkowych, a konkretnie w VAT-7. Ponadto PZPN miał posługiwać się fakturami od firmy Publicon, które nie odzwierciedlały stanu faktycznego. To znaczy, że były wystawianie faktury za usługi, które w rzeczywistości wyświadczone nie zostały.
Rzecznik przekazał również, o jaką dokładnie kwotę chodzi: – Z treści zawiadomienia wynika, że kwota należności ogółem wynosi 40.690.239 złotych, w tym podatek od towarów i usług w wysokości 7.017.54 złotych.
Według Wirtualnej Polski kwota przekraczająca 40 milionów ma dotyczyć trzech lat współpracy, jednak nie została ona oficjalnie potwierdzona przez służby. Urząd Skarbowy przekazał za to, jakie konsekwencje grożą za oszustwo podatkowe. Można dostać grzywnę, zostać pozbawionym wolności albo nawet i obie kary łącznie.
Nie wskazano jednak konkretnych oskarżonych osób, bowiem to ma się wydarzyć na etapie śledztwa prokuratury. To ona ma zdecydować ile osób i jakie dokładnie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.
Co ciekawe, pod umową pośrednictwa zawartą na początku 2023 roku znalazły się podpisy wiceprezesa PZPN Henryka Kuli oraz sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego. Brakuje tam natomiast prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezarego Kuleszy.
Dodajmy, że to kolejny problem PZPN w ostatnim czasie związany z działalnością firmy Publicon. Przed kilkoma dniami do siedziby przy Bitwy Warszawskiej weszło Centralne Biuro Antykorupcyjne, które zabezpieczyło dokumenty dotyczące współpracy, a jak informuje WP także telefony osób w polskim związku.
Obie sprawy były prowadzone niezależnie od siebie, a pismo wrocławskiego Urzędu Skarbowego zostało podpisane jeszcze na kilka dni przed wejściem CBA. Teraz zostanie to jednak połączone i oboma wątkami zajmie się prokuratura w Szczecinie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix