Szpakowski wraca za mikrofon. „Pora sprawdzić, czy nie zardzewiałem”

Marcin Ziółkowski

21 października 2026, 15:48 • 3 min czytania 30

Reklama
Szpakowski wraca za mikrofon. „Pora sprawdzić, czy nie zardzewiałem”

Wielu kibiców nadal nie wyobraża sobie meczu piłkarskiego bez jego głosu. Widzowie z tej kategorii tym bardziej więc ucieszą się na wiadomość, że Dariusz Szpakowski, legenda mikrofonu, skomentuje prosto z Monachium hitowy mecz środowej serii spotkań w Lidze Mistrzów pomiędzy Bayernem i Arsenalem. Komentator wypowiedział się z tej okazji dla portalu WP Sportowe Fakty w ramach rozmowy z Pawłem Wilkowiczem.

Reklama

Szpakowski ponownie skomentuje mecz LM ze stadionu

Na ten moment czekał kilka miesięcy. Dariusz Szpakowski ponownie będzie głosem transmisji z meczu Ligi Mistrzów. I to nie byle jakiego, bo pomiędzy Bayernem Monachium a Arsenalem. Legenda mikrofonu nie ukrywa ekscytacji tym faktem.

– To piękne uczucie. Nie powiem, to nadal smakuje wspaniale, adrenalina idzie do góry (…) Dawno mnie w Monachium na Lidze Mistrzów nie było. Ostatni Bayern? To było jeszcze w pandemii (…) Wtedy jeszcze bez kodów QR. A teraz wracam, uczę się czegoś nowego o elektronice i cieszę się na wielki wieczór.

– Gdy europejskie puchary wróciły jesienią, pomyślałem sobie: dość już siedzenia za burkiem, pora sprawdzić jak się czuję (…) Gdyby nie pewne moje dolegliwości ubiegłoroczne, to może nawet bym się zdecydował na wyjazd na mundial, ale stwierdziłem, że to nie miało sensu w tamtej sytuacji (…) Dlatego siedziałem w studio i robiłem to z dużą przyjemnością.

Reklama

Na pytanie o zdrowie, Szpakowski potwierdził, że problemy już za nim.

– Nie chciałbym o nich mówić szerzej teraz. Podzielę się tylko nauką: warto się badać. Naprawdę warto, to nie jest puste hasło (…) Przegląd auta trzeba robić, a gdy licznik kilometrów jest duży, to tym bardziej (…) Nie lekceważcie żadnej dolegliwości, czy jesteście młodzi czy starsi. Po to są na świecie specjaliści.

– To tak trochę jest, że jak jesteś, to ludzie narzekają. A jak cię zabraknie to zaczynają narzekać, że cię nie ma, i doceniać. Więc wracam z apetytem na wielki mecz Luisa Diaza, na strzelającego na zawołanie Harry’ego Kane’a, na próbę Arsenalu, który ma w Lidze Mistrzów imponujący bilans, w regulaminowym czasie nie przegrał od bardzo dawna.

Reklama

Dariusz Szpakowski po raz ostatni skomentował spotkanie 29 kwietnia, czyli blisko pół roku temu. W krótkim wideo dla TVP Sport ze stadionu w Monachium, skomentował swój powrót.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez TVP Sport (@tvpsport)

– Dość tego siedzenia w studiu, dość lizania cukierka przez papierek. Trzeba wrócić do korzeni, a więc do komentowania.

Reklama

Co najciekawsze w całej sprawie, ostatni dotychczas skomentowany mecz legendy także był wyjazdowym starciem dla Arsenalu. Na Estadio Metropolitano The Gunners rywalizowali wtedy z Atletico Madryt.

Dziennikarz przyznał, że liczy na to, że mecz ten da mu odpowiedź, czy warto nadal komentować mecze. Uważa więc spotkanie w Monachium za swego rodzaju weryfikację.

– Myślę, że już jestem na tym etapie, że sam sobie będę odpowiadał na pytanie, czy warto dalej, czy nie. Mam nadzieję, że dziś będzie ten wieczór, który powie, że tak. Pora sprawdzić, czy nie zardzewiałem.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

30 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Prywatne więzienia, wyciek ropy, obozy dla Ujgurów. Oto grupa kapitałowa Legii

AbsurDB
0
Prywatne więzienia, wyciek ropy, obozy dla Ujgurów. Oto grupa kapitałowa Legii
Ekstraklasa

Prezes Cracovii ukarany po meczu z Legią! „Przyjmuje z szacunkiem”

Mikołaj Duda
0
Prezes Cracovii ukarany po meczu z Legią! „Przyjmuje z szacunkiem”

Liga Mistrzów

Reklama