Wielu kibiców nadal nie wyobraża sobie meczu piłkarskiego bez jego głosu. Widzowie z tej kategorii tym bardziej więc ucieszą się na wiadomość, że Dariusz Szpakowski, legenda mikrofonu, skomentuje prosto z Monachium hitowy mecz środowej serii spotkań w Lidze Mistrzów pomiędzy Bayernem i Arsenalem. Komentator wypowiedział się z tej okazji dla portalu WP Sportowe Fakty w ramach rozmowy z Pawłem Wilkowiczem.
Szpakowski ponownie skomentuje mecz LM ze stadionu
Na ten moment czekał kilka miesięcy. Dariusz Szpakowski ponownie będzie głosem transmisji z meczu Ligi Mistrzów. I to nie byle jakiego, bo pomiędzy Bayernem Monachium a Arsenalem. Legenda mikrofonu nie ukrywa ekscytacji tym faktem.
– To piękne uczucie. Nie powiem, to nadal smakuje wspaniale, adrenalina idzie do góry (…) Dawno mnie w Monachium na Lidze Mistrzów nie było. Ostatni Bayern? To było jeszcze w pandemii (…) Wtedy jeszcze bez kodów QR. A teraz wracam, uczę się czegoś nowego o elektronice i cieszę się na wielki wieczór.
– Gdy europejskie puchary wróciły jesienią, pomyślałem sobie: dość już siedzenia za burkiem, pora sprawdzić jak się czuję (…) Gdyby nie pewne moje dolegliwości ubiegłoroczne, to może nawet bym się zdecydował na wyjazd na mundial, ale stwierdziłem, że to nie miało sensu w tamtej sytuacji (…) Dlatego siedziałem w studio i robiłem to z dużą przyjemnością.
Dziś @DarekSzpakowski wraca za mikrofon. Z wielką wiarą, że nie zardzewiał i prośbą do nas wszystkich: badajcie się! Często, u specjalistów, badajcie się https://t.co/PZGOQ5r03u
— Paweł Wilkowicz (@wilkowicz) October 21, 2026
Na pytanie o zdrowie, Szpakowski potwierdził, że problemy już za nim.
– Nie chciałbym o nich mówić szerzej teraz. Podzielę się tylko nauką: warto się badać. Naprawdę warto, to nie jest puste hasło (…) Przegląd auta trzeba robić, a gdy licznik kilometrów jest duży, to tym bardziej (…) Nie lekceważcie żadnej dolegliwości, czy jesteście młodzi czy starsi. Po to są na świecie specjaliści.
– To tak trochę jest, że jak jesteś, to ludzie narzekają. A jak cię zabraknie to zaczynają narzekać, że cię nie ma, i doceniać. Więc wracam z apetytem na wielki mecz Luisa Diaza, na strzelającego na zawołanie Harry’ego Kane’a, na próbę Arsenalu, który ma w Lidze Mistrzów imponujący bilans, w regulaminowym czasie nie przegrał od bardzo dawna.
Dariusz Szpakowski po raz ostatni skomentował spotkanie 29 kwietnia, czyli blisko pół roku temu. W krótkim wideo dla TVP Sport ze stadionu w Monachium, skomentował swój powrót.
Wyświetl ten post na Instagramie
– Dość tego siedzenia w studiu, dość lizania cukierka przez papierek. Trzeba wrócić do korzeni, a więc do komentowania.
Co najciekawsze w całej sprawie, ostatni dotychczas skomentowany mecz legendy także był wyjazdowym starciem dla Arsenalu. Na Estadio Metropolitano The Gunners rywalizowali wtedy z Atletico Madryt.
Dziennikarz przyznał, że liczy na to, że mecz ten da mu odpowiedź, czy warto nadal komentować mecze. Uważa więc spotkanie w Monachium za swego rodzaju weryfikację.
– Myślę, że już jestem na tym etapie, że sam sobie będę odpowiadał na pytanie, czy warto dalej, czy nie. Mam nadzieję, że dziś będzie ten wieczór, który powie, że tak. Pora sprawdzić, czy nie zardzewiałem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix