Niemożliwe stało się faktem. Blisko 3,5 roku czekał Kamil Jóźwiak na ten moment. Skrzydłowy Jagiellonii wpisał się na listę strzelców z Araratem-Armenia w Lidze Europy. To jego pierwszy gol w oficjalnym meczu od maja 2023.
Kamil Jóźwiak wreszcie wyzerował wstydliwy licznik. Choć to i tak delikatnie powiedziane biorąc pod uwagę fakt, że mówimy o skrzydłowym, który od lat nie był w stanie zanotować jakiegokolwiek konkretu w ofensywie. I nie ma w tym stwierdzeniu cienia przesady, bo po raz ostatni asystę zanotował w październiku 2024 roku, a na gola czeka(ł) jeszcze dłużej, bo od maja 2023 roku.
No i wreszcie się doczekał. Lepiej późno, niż wcale. Jóźwiak wpisał się na listę strzelców! W 13. minucie Polak pokonał strzegącego dostępu do bramki Araratu-Armenia Joao Bravima. Okej, na raty, ale koniec końców liczy się to, co w sieci.
Zobaczcie sami tę, bądź co bądź, wiekopomną chwilę:
Gol Araratu i… BŁYSKAWICZNA odpowiedź Jagiellonii ⚡
📺 Super Polsat, Polsat Sport 1 i PS Premium 1
#UEL https://t.co/Yv3vKgNR92
— Polsat Sport (@polsatsport) October 15, 2026
Przełamanie po… 1254 dniach! Jóźwiak przerwał wstydliwą passę
Był 16 kwietnia 2023 roku, kiedy to występujący w barwach amerykańskiego Charlotte FC Jóźwiak poprzednim razem znalazł drogę do bramki. Od tamtej pory, aż do dzisiaj, minęło dokładnie 1254 dni. Innymi słowy – 3 lata, 5 miesięcy i 5dni. Aby lepiej uzmysłowić sobie, o jak odległej perspektywie mówimy wystarczy przypomnieć, że w maju 2023 roku:
- premierem Polski był Mateusz Morawiecki
- Siemieniec ratował Jagiellonię przed spadkiem
- Kosta Runjaić prowadził Legię
- Goncalo Feio pracował w 2. Lidze
- Harry Kane grał w Tottenhamie
- Lamine Yamal miał dopiero 1 mecz w Barcelonie
- selekcjonerem reprezentacji Polski był Fernando Santos
- Oskar Pietuszewski przygotowywał się do świętowania 15. urodzin
Pozostaje jedynie życzyć Jóźwiakowi, by na kolejne gole nie musiał znów czekać 1/3 dekady.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix