Dwa mecze polskich zespołów, dwaj rywale z zupełnie innej półki i dwa różne wyniki, o których będziemy tego wieczoru rozmawiać. Lech i Jaga wiedzą już, że Liga Europy to nie są przelewki. Bardziej bolesnym jest na razie start Kolejorza, który dostał kolejne lanie od solidnej europejskiej firmy – po dwóch kolejkach podopieczni Nielsa Frederiksena nie mają na swoim koncie żadnego punktu i stracili już osiem goli. Jaga trochę nas natomiast ucieszyła pewną wygraną z ekipą z Armenii.