Choć sezon F1 powoli dobiega końca to nie wiadomo w stu procentach co z wyścigami na Bliskim Wschodzie. Zespoły są za to coraz bliżej skompletowania swoich składów na kolejny sezon. Na gridzie nie ma już praktycznie wolnych foteli. Potwierdziło się, że w sezonie 2027 będziemy mieli na poziomie F1 zupełnego debiutanta. Po mistrzostwie w Formule 3, jest on obecnie na dobrej drodze by sięgnąć po tytuł także w F2. To podopieczny Ferrari i jednocześnie spory talent prosto z Ameryki Południowej.
Rafael Camara kierowcą Haasa od sezonu 2027
Nowym kierowcą zespołu Haas w Formule 1 został Brazylijczyk Rafael Camara. Aktualny lider punktacji w Formule 2 i mistrz F3 z 2025 roku będzie partnerem Olivera Bearmana. Brazylijczyk, starszy od Brytyjczyka jedynie o trzy dni, zastąpi Estebana Ocona, prawdopodobnie pozostającego bez fotela na sezon 2027.
BREAKING: Haas have confirmed Rafael Camara will join the team in 2027 on a multi-year deal
#F1 @HaasF1Team https://t.co/G1y4gyGo9d
— Formula 1 (@F1) October 15, 2026
W ostatnich miesiącach amerykański zespół sprawdzał w boju kilku kandydatów w ramach testów bolidów, które były w użyciu 2-3 lata wstecz. Media informowały o możliwym angażu zarówno dla Leonardo Fornarolego, Jacka Doohana jak i mającego wsparcie Toyoty Ryo Hirakawy. Stanęło na innym z kandydatów – Camarze, który na jednym z testów miał nawet osiągać czasy lepsze od samego Bearmana.
Szef zespołu Ayao Komatsu w samych superlatywach powiedział o Brazylijczyku:
– W Portimao [na testach – MZ] był po prostu wspaniały. Naprawdę chcieliśmy kogoś, kto dysponuje naturalną prędkością. Udowodnił, że nie potrzebuje zbyt wiele czasu do tego, aby nauczyć się auta. Pokazał nam więcej niż tylko czystą prędkość. (cyt. BBC)
Another piece of the puzzle is locked in 🧩
Rafael Camara joins the 2027 F1 grid with @HaasF1Team 👋
#F1 https://t.co/3d5RMQL0rm
— Formula 1 (@F1) October 15, 2026
Ogłoszenie Rafaela Camary oznacza, że w 2027 roku w Formule 1 zobaczymy trzech kierowców z Ameryki Południowej, a dwóch z Brazylii. Poza podopiecznym juniorskiego programu Ferrari, kibice z Kraju Kawy będą także mogli liczyć na Gabriela Bortoleto z Audi, dla którego przyszły sezon będzie trzecim w królowej sportów motorowych.
Choć kalendarz F1 na 2027 roku został już ogłoszony, to w ostatnich dniach całe show skradła zapowiedź GP Afryki na torze, który powstanie w Rwandzie. Obiekt, który będzie zlokalizowany w pobliżu międzynarodowego lotniska (które ma zostać oddane do użytku w 2028 roku), będzie powrotem F1 na ten kontynent po blisko 40 latach. Przy dobrych wiatrach, Camara może być jednym z pierwszych użytkowników tego toru.
Na początku sezonu 2025, a więc blisko półtora roku temu, z Camarą rozmawiał nasz redakcyjny kolega Paweł Baran.
W kategorii „tak czy nie”, Brazylijczyk został zapytany, czy w 2027 roku znajdzie się w Formule 1. Camara odpowiedział, że ma taką nadzieję. Jak już wiemy – jego marzenie się spełni.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix