Mecz Legii z Wisłą (2:0) odbył się przy Łazienkowskiej bez udziału kibiców gości, co budzi duże emocje. Powód? Akurat teraz Legia zdecydowała się na remont sektora dla fanów drużyn przyjezdnych. Podczas spotkania fani z „Żylety” dali znać, co sądzą o kibicach z Krakowa. A w „Lidze Minus” całą sytuację bardzo krytycznie ocenił Jakub Białek. – Ci kibole mają jakieś swoje zasady, którym hołdują, a gdy trzeba nie wpuścić kibiców drużyny przeciwnej, to nagle opinia policji jest spoko. Nagle się lubimy z policją, tak? – mówił w programie.
Podobne sytuacje miały miejsce, gdy Wisła rywalizowała w Betclic I Lidze, a teraz dzieje się to również w Ekstraklasie. Legia zdecydowała się zamknąć sektor gości do końca roku akurat przed spotkaniem z Wisłą. W tle całej sytuacji jest pakt pseudokibiców o nie używaniu ostrego sprzętu (noży czy maczet), do którego kibice Wisły nie przystąpili. Podczas niedzielnego meczu w pewnym momencie po „Żylecie” poniosło się: „Piłka nożna dla kibiców! Nie dla, kur.., nożowników!”
Czyżby władze Legii uległy w tym temacie presji środowiska kibicowskiego?
Legia Warszawa nie wpuściła kibiców Wisły Kraków. „Nagle urzędnicy Rafała Trzaskowskiego są spoko”
Całą sytuację krytycznie oceniono w programie „Liga Minus”.
– To jest absolutna kompromitacja. Miałem nadzieję, że po sytuacji ze Śląskiem Wrocław w I lidze ten problem zostanie rozwiązany. Tu mamy hipokryzję z bardzo wielu stron: Legię, która udaje jakąś usterkę na sektorze gości. Gdyby naprawdę chcieli przeprowadzić ten remont tak, żeby nikomu nie przeszkodził, mogli to zrobić na początku stycznia. Mecze by się normalnie odbyły i wtedy, gdy jest przerwa w rozgrywkach, można coś takiego normalnie zrobić. A usterka akurat wypadła, gdy jest mecz z Wisłą Kraków – powiedział w programie Jakub Białek.
Dziennikarz dodał też, co myśli o tym wszystkim, obnażając hipokryzję środowisk kibicowskich.
– Legia, która chce być poważnym europejskim klubem, chodzi na pasku swoich kiboli, co jest bardzo niepokojące, smutne i kompromitujące. Ci kibole mają jakieś swoje zasady, którym hołdują, a gdy trzeba nie wpuścić kibiców drużyny przeciwnej, to nagle opinia policji jest spoko. Nagle się lubimy z policją, tak? Ile było transparentów na Rafała Trzaskowskiego? Nagle jego urzędnicy, podejmujący decyzje, są spoko. Ci ludzie, z którymi to środowisko walczy, gdy mogą pomóc, to nie kwestionuje się ich decyzji – ocenił Białek.
Cały program obejrzycie tutaj:
Fot. Newspix.pl