Peter Moore marzy o meczu Wisły z Liverpoolem. „Kocham w tym mieście wszystko”

Adrian Mańko

05 października 2026, 10:30 • 3 min czytania 10

Reklama
Peter Moore marzy o meczu Wisły z Liverpoolem. „Kocham w tym mieście wszystko”

Peter Moore od pewnego czasu jest związany z Wisłą Kraków także w wymiarze biznesowym. Były prezes Liverpoolu i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci branży gier komputerowych w rozmowie z Ryszardem „Rysławem” Chojnowskim opowiedział o swoim zaangażowaniu w „Białą Gwiazdę”. Anglik zdradził również, jakie ma marzenie związane z krakowskim klubem.

Reklama

Peter Moore udziałowcem Wisły Kraków

Peter Moore to postać doskonale znana zarówno kibicom piłkarskim, jak i fanom gier komputerowych. Liverpoolczyk w przeszłości pracował między innymi dla Segi przy konsoli Dreamcast, a następnie dla Microsoftu, gdzie odpowiadał za rozwój marki Xbox. Później związał się również z Electronic Arts.

W latach 2017-2020 pełnił funkcję prezesa Liverpoolu. W tym okresie The Reds, prowadzeni przez Jürgena Kloppa, zdobyli pierwsze od 30 lat mistrzostwo Anglii.

Od 2025 roku Moore jest natomiast mniejszościowym udziałowcem Wisły Kraków. Jak sam opowiedział w rozmowie z Ryszardem Chojnowskim na kanale Rysław, jego przygoda z krakowskim klubem rozpoczęła się dość przypadkowo.

Moore: „Rzuciłem się w to od razu”

Moore przyjechał do Krakowa za sprawą firmy zajmującej się projektem gry przypominającej Monopoly oraz koncepcją gry geolokacyjnej wykorzystującej rozwiązania znane z Pokemon Go. Podczas pobytu w Polsce został zaproszony na spotkanie z właścicielem Wisły Jarosławem Królewskim.

Reklama

– Jest tu człowiek, który chciałby cię poznać i oprowadzić po swoim stadionie. To właściciel Wisły Kraków. Niezwykły człowiek, który zbudował firmę od sztucznej inteligencji o nazwie Synerise – wspominał Moore.

Obaj szybko znaleźli wspólny język, między innymi ze względu na zamiłowanie do piłki nożnej oraz doświadczenie technologiczne.

– Niedługo potem powiedział: „Chciałbym, żebyś zaangażował się bardziej formalnie. Chciałbym, żebyś został udziałowcem klubu i pomagał mi przemyśleć te rzeczy i korzystał ze swojego doświadczenia”. Rzuciłem się w to od razu – zdradził Anglik.

Moore podkreśla, że jego kontakt z Królewskim jest bardzo częsty.

Reklama

– Rozmawiam z Jarosławem praktycznie codziennie. Dwa tygodnie temu wróciłem z czwartego wyjazdu do Krakowa w niecałe osiemnaście miesięcy. To miasto jest niesamowite – powiedział.

Były prezes Liverpoolu zachwycony Wisłą

71-latek nie ukrywa, że bardzo mocno związał się z Wisłą i Krakowem. Szczególnie cieszy go powrót klubu do Ekstraklasy po czterech sezonach spędzonych na jej zapleczu.

– Kocham to. I ten awans do Ekstraklasy po czterech latach… Nie chcę nazywać pierwszej ligi pustynią, ale chodziło o to, żeby Wisła wróciła tam, gdzie jej miejsce, czyli tu, gdzie jesteśmy – stwierdził Moore.

Anglik regularnie ogląda również mecze „Białej Gwiazdy”.

Reklama

– Oglądam każdy mecz, tu w Stanach. Mogę więc obserwować zawodników. Myślę, że jesteśmy w dobrym położeniu. Kocham w tym mieście wszystko: ludzi, klub, ludzi, którzy klubem kierują, samych zawodników, których poznałem, sztab szkoleniowy. To niesamowite – przyznał.

Moore zwraca uwagę również na działalność Wisły wykraczającą poza pierwszą drużynę.

– Kocham ten klub, i to nie tylko tych jedenastu zawodników. To piłka niewidomych, AMP futbol, to, co klub robi dla swojej społeczności, dla ludzi Krakowa, miasta – powiedział.

Moore marzy o meczu Wisły z Liverpoolem

Były prezes Liverpoolu ma też konkretne marzenie. Chciałby zobaczyć na stadionie przy Reymonta 22 spotkanie Wisły z jego ukochanym angielskim klubem.

Reklama

Taki mecz oznaczałby jednocześnie, że Krakowianie ponownie znaleźli się w europejskich pucharach.

– Chciałbym, żeby doszło do meczu Liverpoolu z Wisłą, bo to oznaczałoby, że Wisła weszła do europejskich pucharów. Mam nadzieję, że wejdzie – powiedział Moore.

Anglik wyobraża już sobie moment, w którym na stadionie Wisły pojawi się jeden z europejskich gigantów.

– Czekam na dzień, czy to w Lidze Konferencji, czy w Lidze Mistrzów, kiedy będę mógł być na Reymonta 22 i witać drużynę z Niemiec, Anglii, Francji czy Hiszpanii, i przeżyć tamte wielkie chwile na nowo – dodał.

Reklama

W rozmowie z Ryszardem Chojnowskim Moore poruszył również wiele innych tematów. Opowiedział między innymi o rywalizacji Xboxa z PlayStation, swoich charakterystycznych tatuażach oraz walce serii FIFA z Pro Evolution Soccer.

fot. Newspix

Reklama
10 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama