Vozinha to jeden z bohaterów tegorocznego mundialu. 40-letni bramkarz był kluczowym zawodnikiem reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka, która sensacyjnie wyszła z grupy i postawiła się obu finalistom turnieju. Po zakończeniu mistrzostw życie Vozinhi zmieniło się o 180 stopni. Ogromna popularność, zmiana klubu, a także… nominacja do Trofeum Jaszyna, nagrody przyznawanej najlepszemu bramkarzowi sezonu na świecie. Golkiper chilijskiego Colo-Colo sam przyznał, że jego obecność wśród nominowanych jest mocno na wyrost.
Republika Zielonego Przylądka debiutowała w tym roku na turnieju rangi mistrzostw świata. Skazywany na pożarcie kopciuszek zadziwił cały świat, wychodząc z grupy po remisach z Arabią Saudyjską, Urugwajem czy Hiszpanią, późniejszym triumfatorem. Ogromny udział w zdobyciu punktu z tym ostatnim rywalem miał wspomniany Vozinha, który dwoił się i troił między słupkami, broniąc siedem strzałów.
Jeszcze większą sensacją mogło skończyć się starcie 1/16 finału, w której Kabowerdeńczycy zmierzyli się z Argentyną. Po 90 minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 1:1, a późniejsi wicemistrzowie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę dopiero w dogrywce.
Vozinha nominowany do Trofeum Jaszyna
Vozinha był bohaterem swojej reprezentacji i z nieznanego szerszej publiczności zawodnika drugoligowego portugalskiego Chaves stał się globalną gwiazdą. Na Instagramie śledzi go ponad 28 mln użytkowników. Niedawno Josimar Dias, bo tak brzmi jego imię i nazwisko, przyznał jednak, że ta niewyobrażalna wcześniej popularność go przytłacza.
– Straciłem mój spokój i pogodę ducha. Nie mam już prywatności, albo przynajmniej dużo mniej niż wcześniej. Teraz, kiedy wychodzę do restauracji, zawsze ktoś prosi o zdjęcie lub autograf. Albo jeszcze gorzej, ktoś zaczyna mnie filmować – mówił w rozmowie z The Observer. – Szczerze mówiąc, gdybym miał wybierać między życiem, które mam dziś a tym, które miałem wcześniej, wybrałbym to, które miałem kiedyś.
Świetny występ na mundialu sprawił, że na koniec kariery zgłosiło się po niego Colo-Colo, jeden z czołowych chilijskich klubów. Do tej pory Vozinha zagrał tam w trzech meczach, jednak prezentował się w nich dużo gorzej, niż podczas mundialu. Popełnił duży błąd w zremisowanym 1:1 starciu z Deportes Concepcion. Nie popisał się także w obu wrześniowych meczach reprezentacji. W każdym z nich na jego konto można zapisać stratę bramki.
26 października w Londynie odbędzie się gala France Football, podczas której, oprócz Złotej Piłki, zostanie wręczone m.in. Trofeum Jaszyna dla najlepszego bramkarza sezonu na świecie. Wśród nominowanych, głównie za te cztery mecze na mundialu, znalazł się m.in. Vozinha.
They’re the best goalkeepers in the world! Let’s recap our nominees.
follow our live on https://t.co/tzQSMLbRtM
#ballondor https://t.co/Ry1Euf9kDT
— Ballon d’Or (@ballondor) September 8, 2026
On sam przyznał, że jego obecność w tym gronie jest mocno na wyrost.
– Wiele osób powie, że to niesprawiedliwe i, w pewnym sensie, ja też tak uważam. Kiedy usłyszałem tę wiadomość, pomyślałem, że to żart. Mówię tak, ponieważ darzę ogromnym szacunkiem wszystkich wspaniałych bramkarzy grających w najlepszych ligach i w drużynach na świecie. Postrzegam tę nominację przede wszystkim jako kolejną nagrodę dla całej Republiki Zielonego Przylądka – stwierdził Vozinha cytowany przez Adama Zmudzińskiego z iGol.pl
🇨🇻Vozinha przyznał w wywiadzie, że uważa, że nie zasługuje na nominację do nagrody najlepszego bramkarza roku (Trofeum Jaszyna)!🧤 „Wiele osób powie, że to niesprawiedliwe i w pewnym sensie ja też tak uważam. Kiedy usłyszałem tę wiadomość, pomyślałem, że to żart”. 1/2 #AfrykaGra https://t.co/MVZUtc6Jyu
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) October 3, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix