Dobre wieści dla Janowskiego. Przegrał SEC, ale i tak pojedzie w Grand Prix

Adrian Mańko

05 października 2026, 09:17 • 4 min czytania 0

Reklama
Dobre wieści dla Janowskiego. Przegrał SEC, ale i tak pojedzie w Grand Prix

Maciej Janowski wraca do cyklu Speedway Grand Prix! Polski żużlowiec otrzymał pierwszą z czterech stałych dzikich kart na sezon 2027. „Magic” nie ukrywa, że powrót do rywalizacji z najlepszymi dodatkowo zmotywuje go do przygotowań do kolejnego sezonu.

Reklama

Maciej Janowski wraca do Speedway Grand Prix

Maciej Janowski po raz ostatni był stałym uczestnikiem cyklu Speedway Grand Prix w 2023 roku. Po zakończeniu tamtego sezonu Polak występował w pojedynczych rundach jako dzika karta lub rezerwowy.

Teraz wraca do elity. Komisja SGP przyznała mu pierwszą z czterech stałych dzikich kart na sezon 2027. Pozostałe trzy nazwiska mają zostać ogłoszone w najbliższych dniach.

Janowski zapracował na powrót bardzo dobrym sezonem 2026. Polak wygrał dwie z czterech rund Speedway European Championship – w Güstrow i Pardubicach – a w klasyfikacji generalnej zabrakło mu zaledwie jednego punktu do zdobycia tytułu. Mistrzostwo Europy zapewniłoby mu automatyczny awans do przyszłorocznego cyklu Grand Prix. Finalnie mistrzem Europy został Leon Madsen, ale Janowski i tak doczekał się dobrych wieści.

– To bardzo ekscytujący moment. To była bardzo dobra wiadomość, kiedy wczoraj rano dostałem telefon. Jestem bardzo szczęśliwy, że wracam i mam kolejną szansę w Speedway Grand Prix. To będzie ekscytujący okres przygotowań do sezonu. Zdecydowanie zmotywuje mnie to do jeszcze cięższej pracy – powiedział Janowski w oficjalnej rozmowie z FIM Speedway.

Reklama

„Magic” chce poprawić swoje umiejętności

Powrót do Grand Prix oznacza dla Janowskiego dodatkową motywację podczas zimowych przygotowań. Polak zamierza pracować nie tylko nad szybkością na torze, ale również nad pozostałymi elementami związanymi z żużlem.

– Zdecydowanie będę chciał poprawić swoje umiejętności żużlowe podczas zimy. Postaram się przygotować najlepiej, jak potrafię, pracując nad wszystkim, co związane z żużlem. Chcę zrobić to w bardzo zorganizowany sposób. Mam kilka planów na tę zimę i mam nadzieję, że przyszły rok będzie dla nas dobry – zapowiedział.

Dla Janowskiego mijający sezon był ważny również z innego powodu. Żużlowiec przyznał, że ponownie zaczął czerpać z jazdy znacznie więcej radości.

– W trakcie sezonu starałem się skupiać na swojej jeździe i po prostu znów czerpać z tego przyjemność. Myślę, że to było kluczowe. Znowu naprawdę ekscytuję się tym sportem – stwierdził.

Reklama

Szalona walka w SEC

Powrót do Grand Prix mógł nastąpić już po tegorocznym cyklu SEC w piątek. Janowski zakończył jednak rywalizację na drugim miejscu, tracąc do Madsena zaledwie punkt.

Wcześniej próbował również wywalczyć awans poprzez SGP Challenge w Terenzano. W zawodach 25 lipca zabrakło mu jednak kwalifikacji po awarii motocykla w ostatnim biegu.

– Challenge był trochę rozczarowujący, a mistrzostwo Europy przegrałem o jeden punkt. Wiedziałem jednak, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Być może to nie wystarczyło, ale traktuję to jako wyzwanie na przyszły rok i po prostu spróbuję być lepszy – powiedział Polak dla FIM Speedway.

Janowski ma już doświadczenie w walce o najwyższe cele w Grand Prix. W 2022 roku wywalczył brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata.

Reklama

„Mam wielu przyjaciół w Australii”

Jedną z największych atrakcji przyszłorocznego cyklu będzie dla Janowskiego możliwość powrotu do Australii. W sezonie 2027 zaplanowano tam podwójną rundę Speedway Grand Prix w Adelaide – 29 i 30 października.

Polak nie ukrywa, że bardzo cieszy się na spotkanie z przyjaciółmi związanymi z australijskim żużlem.

– W końcu będę miał okazję odwiedzić moich przyjaciół, takich jak Darcy Ward, Brady Kurtz, Chris Holder i Tai Woffinden. Jestem tym bardzo, bardzo podekscytowany. Mówiłem, że nie mogę lecieć tak długo z dziećmi, ale teraz nie mogę już używać tej wymówki! Mam wielu przyjaciół w Australii. Mam nadzieję, że będę miał okazję spotkać się tam ze wszystkimi i spędzić z nimi trochę czasu – przyznał Janowski.

„Magic” nie chce jednak głośno mówić o konkretnych celach przed powrotem do światowej elity. Zamierza przede wszystkim dobrze przygotować się do sezonu i czerpać radość z rywalizacji.

Reklama

– Usłyszałem kiedyś bardzo mądrą rzecz – jeśli chcesz, żeby coś się wydarzyło, nie mów o tym zbyt głośno. Postaram się przygotować najlepiej, jak potrafię, i sprawić, żeby moi kibice czerpali radość z mojego żużla tak samo, jak ja czerpię z niego każdego dnia. Dam z siebie wszystko – podsumował.

Jednocześnie wielu kibiców zdążyło już zakpić z decyzji władz światowego żużla. Za Janowskim bardzo słaby dwumecz finałowy PGE Ekstraligi, w którym jego Sparta Wrocław wyraźnie uległa toruńskim „Aniołom”. We wczorajszym meczu „Magic” zdobył raptem 3 punkty. W Toruniu dwa tygodnie wcześniej było niewiele lepiej – 4+1.

Czterech Polaków w SGP 2027

„Dzikus” dla Janowskiego oznacza, że w cyklu Speedway Grand Prix 2027 obejrzymy aż czterech Polaków. Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek utrzymali się w elicie światowego żużla dzięki miejscom zajętym w sezonie 2026. Kacper Woryna wprawdzie zajął pierwsze miejsce pod kreską, ale miał już pewną kwalifikację dzięki Grand Prix Challenge. Do tego grona dołącza „Magic”, tworząc polską karetę asów w SGP 2027.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Peter Moore marzy o meczu Wisły z Liverpoolem. „Kocham w tym mieście wszystko”

Adrian Mańko
6
Peter Moore marzy o meczu Wisły z Liverpoolem. „Kocham w tym mieście wszystko”

Żużel

Reklama
Polecane

Bez sensacji we Wrocławiu. Toruń ponownie mistrzem Polski!

Kacper Korpak
3
Bez sensacji we Wrocławiu. Toruń ponownie mistrzem Polski!
Polecane

PSŻ walczył, ale to Stal utrzymała się w lidze. I brawo dla Gorzowa!

Kacper Korpak
0
PSŻ walczył, ale to Stal utrzymała się w lidze. I brawo dla Gorzowa!