Konflikt na szczytach światowego futbolu przybiera na sile. Aleksander Čeferin podczas zgromadzenia Europejskich Klubów Piłkarskich ostro skrytykował sposób zarządzania FIFA przez Gianniego Infantino. Choć to Čeferin ma być głównym faworytem w wyścigu po schedę, coraz częściej w gronie kandydatów na nowego prezydenta światowej organizacji wymienia się też nazwisko byłego trenera Arsenalu, Arsene’a Wengera. Póki co to jednak kandydatura palcem po wodzie pisana.
Čeferin ostro o władzach FIFA
Podczas zgromadzenia EFC w Kopenhadze Aleksander Čeferin odniósł się do ostatnich działań FIFA, w szczególności do kontrowersyjnego projektu FIFA Forward Enterprise. Zakładał on utworzenie kontrolowanej przez FIFA spółki komercyjnej posiadającej prawa do najważniejszych rozgrywek, do której prywatni inwestorzy mogliby wejść z udziałem sięgającym 20 procent. Projekt został ostatecznie wycofany po fali sprzeciwu.
Čeferin wykorzystał przy tym słynną historię Hansa Christiana Andersena o „Nowych szatach cesarza”.
– Cesarz jest przekonany, że nosi wspaniałe szaty. Jego dwór się na to godzi, dopóki dziecko nie powie po prostu na głos tego, co wszyscy widzą: cesarz jest nagi – mówił prezydent UEFA. Dodał również, że „wygodne słowa nie mogą zmienić niewygodnej rzeczywistości”.
„Czas powiedzieć: dosyć”
Čeferin zarzucał władzom światowej federacji brak przejrzystości przy podejmowaniu kluczowych decyzji. Jego zdaniem określanie kontrowersyjnych działań mianem „rozwoju”, „demokratyzacji” czy „konsultacji” nie zmienia ich rzeczywistego charakteru.
– Ile razy musiałoby się to wydarzyć w waszych klubach, zanim świat powie: „dosyć”? Myślę, że nadszedł czas, by powiedzieć: dosyć – zwrócił się do przedstawicieli europejskich klubów.
Wypowiedź Čeferina wpisuje się w narastający konflikt pomiędzy UEFA a FIFA. Światowa federacja oskarżyła z kolei UEFA o prowadzenie „kampanii dezinformacyjnej” związanej z projektem FIFA Forward Enterprise i działaniami wokół przyszłorocznych wyborów prezydenckich.
Arsène Wenger potencjalnym rywalem Infantino?
W tym kontekście Simon Jordan z talkSPORT zaczął publicznie wskazywać Arsène’a Wengera jako potencjalnego kandydata, który mógłby stanąć do walki o prezydenturę FIFA. Francuz od 2019 roku pracuje w światowej federacji jako szef ds. globalnego rozwoju piłki nożnej.
Jordan przekonywał, że problem FIFA jest szerszy niż jedna osoba i dotyczy sposobu funkcjonowania całej organizacji. Jego zdaniem potrzebne byłyby zmiany systemowe, a Wenger mógłby być jednym z kandydatów do odegrania w nich roli.
Na razie nie ma jednak informacji, by były menedżer Arsenalu oficjalnie zgłosił swoją kandydaturę. Infantino już zapowiedział natomiast, że będzie ubiegał się o reelekcję w 2027 roku. Wybory odbędą się 18 marca 2027 roku podczas Kongresu FIFA w Rabacie.
🚨🔴⚪️ JAMIE CARRAGHER: “I RESPECT THE MAN CALLED WENGER”
Jamie Carragher has praised Arsène Wenger for the way he managed Arsenal through years of financial restraint:
“I respect the man called Wenger. Selling prime players to keep yourself within the FFP rules, fighting for… pic.twitter.com/1jC4ynQ4sB
— Arsenal News (@ArsenalNews_Hub) October 1, 2026
Wenger sam w ostatnich dniach odciął się od udziału w kontrowersyjnym projekcie FIFA Forward Enterprise i podkreślał swoje skupienie na rozwoju młodzieży, badaniach nad futbolem oraz pracy technicznej.
Póki co bukmacherzy nie dają Francuzowi większych szans. Głównym faworytem pozostaje… Ceferin. Na dalszych miejscach są Nasser Al-Khelaifi czy… Dariusz Mioduski. Kandydatura szefa Legii wyceniana jest przez „buków” na 6/1, a Wengera na 8/1. Do wyborów jednak jeszcze daleko, a kluczowa może okazać się kampania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix