Kowal w swoim stałym cyklu „Kowal Subiektywnie” nie szczędził krytyki Janowi Bednarkowi za ostatnie występy w reprezentacji Polski. W dalszym ciągu jest zdania, że stoper obecnie występujący w Porto nie powinien grać w narodowych barwach. Jednocześnie zadaje pytanie, czy to sabotażysta, odpowiadający za zwolnienia kolejnych selekcjonerów.
Nasz ekspert nie ma wątpliwości, że Jan Bednarek nie powinien być dłużej wystawiany na obronie reprezentacji Polski, a zwłaszcza przy ustawieniu z trójką stoperów. Kowal twierdzi, że mimo kolejnych słabych meczów, cały czas jest wstawiany do składu.
– Wychodzimy na trzech środkowych obrońców. Jak nie potrafimy w tym systemie bronić, tym bardziej z Bednarkiem… Słuchajcie, to jest zawodnik, który, przynajmniej dla mnie, nie powinien już grać w kadrze. Ale to już mówiłem kilkanaście razy, więc może jeszcze raz się powtórzę.
– Jeżeli chcemy grać jakąś defensywą na trzech, bo Jankowi coś się nie spodobało po meczu z Bośnią, gdzie na lewej obronie Kiwior zagrał słaby mecz… Ale poczekajcie. Kiwior zagrał jeden słaby mecz na lewej obronie w reprezentacji, a Bednarek na środku obrony zagrał ich już około pięćdziesięciu. I Bednarek dalej gra, a Kiwior już na lewej obronie nie zagra. A Bednarek będzie grał w środku – mówi Wojciech Kowalczyk w swoim stałym cyklu na kanale Weszło.
Jan Bednarek jest sabotażystą? „Robi wszystko, żeby zmieniać selekcjonerów”
Kowal ma teorię o tym, że Jan Bednarek jest sabotażystą polskiej kadry i to nie Robert Lewandowski, a stoper Porto jest odpowiedzialny za zwalnianie kolejnych selekcjonerów.
– Macie czasami pretensje, że Robert Lewandowski zwalnia selekcjonerów. A może weźcie pod uwagę, że to może Jan Bednarek jest tym sabotażystą? Że to on wszystko robi, żeby zmieniać selekcjonerów, a i tak dalej gra. Na to też trzeba spojrzeć w ten sposób. To już jest kolejny powód do tego, by zastanowić się, czy ewentualnie Kiwior musi grać z Bednarkiem. Bo nawet jeżeli mówimy, że to jest środkowy obrońca i gra w czwórce, to może grać z kimś innym.
I nie zgadza się z argumentem, że nie ma kim go zastąpić
– Nie mówcie, że nikogo nie ma, bo często słyszę: „Nie, ale kim go zastąpić?”. Zapytajcie trenerów, bo podobno świetne szkolenie jest w Polsce. Czy ci trenerzy, którzy pracują w klubach w Polsce, wyszkolili jakichś obrońców do kadry? Nie. Za chwilę powiecie: „Tak, ten, tamten i siamten”. Nie, przecież za chwilę selekcjoner przychodzi i mówi: „Ale kogo powołać? No nie ma kogo”. No nie, jest kogo. Niektórzy są powołani, tylko dajcie im szansę.
Na koniec nasz ekspert dodaje, że jego zdaniem wkrótce zakończy się przygoda Jana Urbana na obecnym stanowisku.
– On jakby nie oglądał meczów. A to już jest niebezpieczeństwo dla polskiej piłki reprezentacyjnej na przyszłość. Jeżeli selekcjoner nie ogląda meczów z ławki rezerwowych, to już zaczyna się powoli dramat. Było wielu takich i szybko stracili pracę. Mnie się wydaje, że Jankowi też już niewiele czasu pozostało.
Pełny odcinek z cyklu „Kowal Subiektywnie” dostępny na kanale WeszłoTV! A w nim Wojciech Kowalczyk nie gryzie się w język choćby w temacie Roberta Lewandowskiego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Screen Weszło