Kibice Juve mogą nieco odetchnąć. Oczywiście, świadomość tego, że Kamil Grabara po debiucie zerwał więzadło w kolanie nie jest przyjemna, ale klub zapewnił już Guglielmo Vicario zmiennika spośród grona wolnych agentów. I nie jest to postać anonimowa dla kibiców z Allianz Stadium. Tymczasową „dwójką” Bianconerich został bramkarz, który już grał dla Juventusu.
Neto zabezpieczeniem dla Vicario. Powrót po dekadzie
Zdecydowanie nie tak wyobrażali sobie „nowe otwarcie” kibice Juventusu, jeśli mowa o sytuacji z bramkarzami. Po wypożyczeniu do Bournemouth Michele Di Gregorio oraz odejściu Mattii Perina do Palermo, nowy duet mieli stworzyć Guglielmo Vicario i Kamil Grabara. Kibice czuli nawet pewną ekscytację, bo dyspozycja niegdyś znakomitego golkipera Monzy stała się nie do zniesienia.
Vicario potrzebował jedynie „zdjęcia rdzy” po trzech latach w Tottenhamie. Podobnie jak Polak, który do meczu z NEC Nijmegen (w którym zanotował asystę) nie grał w oficjalnym meczu trzy i pół miesiąca. Niestety, pomimo dobrych występów u nowych bramkarzy, na jednym z treningów Grabara zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Oznaczało to wykluczenie z gry do końca sezonu – a dla klubu pilną potrzebę interwencji, więc wkroczenie na rynek transferowy.
🆕⚪⚫ pic.twitter.com/ijW4ebAcm9
— JuventusFC (@juventusfc) September 28, 2026
Polak będzie na spokojnie wracał do zdrowia, a nowym zastępcą Vicario został dobrze znany w Turynie Norberto Murara „Neto”. W latach 2015-2017 Brazylijczyk zagrał łącznie 22 mecze dla Bianconerich i był zmiennikiem Gianluigiego Buffona. 37-latek to jednokrotny reprezentant Brazylii, a do niedawna grał w Botafogo. W swojej karierze wiele lat spędził na boiskach La Liga oraz Premier League. Doświadczony zawodnik parafował umowę do czerwca 2027 roku.
Od ostatniego meczu Neto w Turynie trochę się pozmieniało. Daleko Juve do dyspozycji, w której Stara Dama jest uczestnikiem decydujących meczów fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Trzymając się dotychczasowej hierarchii Juventusu w tym sezonie, debiutu Neto można spodziewać się 15 października w wyjazdowym meczu Ligi Europy z Celtą Vigo.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix