Polska kadra znowu osłabiona. Piłkarz opuścił zgrupowanie

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

26 września 2026, 18:02 • 2 min czytania 8

Reklama
Polska kadra znowu osłabiona. Piłkarz opuścił zgrupowanie

Wczoraj mogliśmy się jeszcze łudzić, ale dowołanie na mecze kadry Oskara Pietuszewskiego zwiastowało taki obrót wydarzeń. Jakub Kamiński, który swój występ w meczu z Bośnią zakończył już w 23. minucie z powodu urazu, opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski.

Reklama

– Jakub Kamiński (SL Benfica) z powodu urazu opuścił trwające zgrupowanie reprezentacji Polski i nie wystąpi w najbliższych meczach Ligi Narodów UEFA. Polacy zagrają w nich ze Szwecją, Rumunią oraz rewanż z Bośnią i Hercegowiną – czytamy w komunikacie wydanym przez związek.

Jakub Kamiński opuścił zgrupowanie. Uraz wykluczył go z kolejnych spotkań kadry

Mecz z Bośnią nie był dla nas specjalnie udany, ale najgorzej zakończył się chyba właśnie dla piłkarza Benfiki. Kamiński walczy o miejsce w składzie portugalskiego giganta i nie jest dziś wyborem do pierwszej jedenastki, a z kontuzją będzie tylko trudniej o minuty na boisku.

Reklama

W tym sezonie Polak zagrał już jednak w chociaż jednym ważnym meczu Benfiki – z Milanem w fazie ligowej Ligi Europy. Tuż przed startem zgrupowania zaliczył kapitalny występ zwieńczony golem, asystą i wygraną 2:0 ze znaną włoską firmą. Wcześniej jednak nie było łatwo. Kamiński zagrał bowiem dotychczas w tylko jednym meczu ligi portugalskiej i eliminacjach do Ligi Europy.

Fot. Newspix

8 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama