W przeddzień meczu z Izraelem wyspiarskie media zaczęły informować o możliwym bojkocie ze strony reprezentantów Irlandii. Odmówić występu miał bramkarz. Podczas konferencji prasowej, która rozpoczęła się z aż sześciogodzinnym opóźnieniem, szef irlandzkiej federacji przekazał, że zapadła ostateczna decyzja ws. niedzielnego meczu.
Wrze przed meczami Irlandii z Izraelem
W listopadzie ub. roku, dwa lata po wybuchu wojny w strefie Gazy, irlandzka federacja zwróciła się do UEFA ws. wykluczenia izraelskich drużyn z rozgrywek międzynarodowych. Wniosek FAI został jednak odrzucony z uwagi na brak jednoznacznego stanowiska reszty członków europejskiej federacji. Jakby mało już było napięcia Irlandia – Izrael, trzy miesiące później reprezentacje te trafiły na siebie w Lidze Narodów.
Nastroje wobec państwa, którego działania militarne Irlandczycy traktują na równi z tym, co Rosja robi w Ukrainie, były tak niechętne, że mecz, którego Irlandia miała być gospodarzem, przeniesiono do Serbii. Dojdzie do niego 4 października w Baćkiej Topoli. Tydzień wcześniej na Węgrzech, gdzie izraelskie zespoły po wybuchu wojny rozgrywają swoje spotkania, odbędzie się pierwszy mecz. Tuż przed rozpoczęciem zgrupowania napięcie urosło. To za sprawą wypowiedzi selekcjonera Irlandczyków, Heimir Hallgrimssona, z konferencji prasowej.
– Rozmawiałem o meczach z Izraelem z każdym zawodnikiem indywidualnie, ponieważ nie powinniśmy robić tego w grupie. Oczywiście, mamy różne poglądy, opinie. Najlepiej będzie powiedzieć, że żaden z nas nie czuje się komfortowo, grając te mecze, ale kiedy już podejmiemy decyzję, że zagramy, to jesteśmy w tym razem. Nie gramy z ludobójstwem, gramy przeciwko ludobójstwu. Nie gramy z Izraelem, gramy przeciwko Izraelowi – mówił islandzki szkoleniowiec.
„None of us feel comfortable playing these games”
Strong words from Heimir Hallgrímsson, as he confirmed he has spoken individually to every player in the Ireland squad ahead of the upcoming games against Israel pic.twitter.com/TvQUobn3qd
— Balls.ie (@ballsdotie) September 17, 2026
Premier odpowiedział federacji
W odpowiedzi na słowa Hallgrimssona izraelska federacja wydała mocne oświadczenie, w którym stwierdzono, że Islandczyk reprezentuje głupotę, ignorancję oraz hipokryzję:
– Wnieśliśmy wkład w rozwój świata i ludzkości w niezliczonych dziedzinach, zdobywając przy tym imponującą liczbę Nagród Nobla. Niestety, wciąż nie znaleźliśmy lekarstwa na głupotę, ignorancję i hipokryzję prezentowaną przez trenera reprezentacji Irlandii. Nie gramy z ignorancją, hipokryzją i głupotą. Gramy przeciwko trenerowi, który je uosabia.
We have contributed to the world and humanity in countless fields, earning an impressive number of Nobel Prizes along the way. Unfortunately, we have not yet found a cure for stupidity, ignorance and hypocrisy displayed by @IrelandFootball team coach. We’re not playing with…
— ISRAEL FA (@ISRAELFA) September 21, 2026
Oświadczenie izraelskiego ZPN-u skomentował premier Irlandii. Michael Martin stanął po stronie trenera, a stanowisko izraelskiej federacji uznał za niedopuszczalne. Dodał, że Izraelczycy powinni wycofać swoje stanowisko.
– IFA powinna wycofać te słowa. Izrael nie może wciąż zaprzeczać temu, co wie i rozumie cały świat – stwierdził polityk.
Rozważano bojkot, zespół uznał, że zagra
Tuż przed wizytą na Węgrzech Irlandczycy zmagania w dywizji B rozpoczęli od porażki 0:1 w Kosowie. Równolegle Izrael przegrał w Wiedniu 1:3, a bystrością nie popisał się Sayed Abu Farkhi. Autor wyrównującej bramki obejrzał drugą żółtą kartkę za celebrację, ponieważ zdaniem sędziego imitowała oddanie strzału z karabinu. A jako że było to drugie napomnienie, napastnik Colorado Rapids musiał udać się do szatni. Pierwszą żółtą kartkę 20-latek obejrzał zaledwie… trzy minuty przed swoją bramką. Czeka go zatem jeden mecz pauzy.
No właśnie, ale czy aby na pewno zawieszenie odbębni w niedzielny wieczór. The Telegraph poinformował bowiem, że Irlandczycy rozważają bojkot wyjazdowego meczu z Izraelem. Otwarcie występu w Debreczynie miał odmówić bramkarz, Gavin Bazunu. Kilku pozostałych graczy również miało rozważać pojawienie się na boisku. W przeddzień meczu we wczesnych godzinach popołudniowych drużyna zebrała się w jednym z pomieszczeń hotelu, w którym przebywa. W związku z naradą zespołu aż o pięć godzin została przesunięta konferencja.
🚨🚨| BREAKING: Republic of Ireland players are considering 𝐁𝐎𝐘𝐂𝐎𝐓𝐓𝐈𝐍𝐆 Sunday’s match against Israel after Gavin Bazunu said he did not want to play. 🇮🇪✊
[@TeleFootball] pic.twitter.com/azHIqpLMFJ
— CentreGoals. (@centregoals) September 26, 2026
Spotkanie z mediami miało odbyć się o godzinie 10:15 czasu lokalnego. Przedstawiciel UEFA ogłosił jednak dziennikarzom, że konferencja odbędzie się około dwie godziny później, po treningu zespołu. Do zajęć jednak nie doszło. Ostatecznie konferencja miała miejsce o godzinie 15:30, a po niej zaplanowano trening. Podczas konferencji prezes irlandzkiej federacji, David Courell, przekazał, że drużyna głosowała ws. rozegrania meczu z Izraelem. Jak poinformował, „znacząca większość” zespołu opowiedziała się za rozegraniem zawodów.
Między pełnym napięcia dwumeczem z Izraelem Irlandczyków czeka jeszcze spotkanie z Austrią. Odbędzie się ono 1 października w Dublinie. Irlandczycy dalej w dywizji B grają dzięki utrzymaniu się po barażach. W marcu 2025 roku w obu meczach pokonali Bułgarów 2:1.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix