Dani Osvaldo wylądował w szpitalu, a lekarze określają jego stan jako poważny. Były reprezentant Włoch przeszedł operację resekcji tkanki płucnej i wciąż znajduje się na oddziale intensywnej terapii.
O kłopotach kolorowego ptaka światowej piłki informuje serwis Tuttosport.
Dani Osvaldo w szpitalu. Przeszedł operację
– Od długiego czasu zmagam się z depresją, która doprowadziła mnie do uzależnienia od alkoholu i narkotyków, czuję, że życie wymyka mi się z rąk. Chcę powiedzieć i podzielić się z wami: leczę się psychiatrycznie, biorę leki, straciłem poczucie własnej wartości. Wielokrotnie wracam do nałogów i popadam w autodestrukcję – pisał dwa lata temu Osvaldo na łamach swojego Instagrama. – Nigdzie nie wychodzę, nie wstaję z łóżka, nie wychodzę z pokoju, nie jem. Uzależnienia tylko pogłębiły moją depresję. W przeszłości byłem piłkarzem, byłem zupełnie innym człowiekiem, dumnym i pewnym siebie. Teraz zupełnie siebie nie poznaję.
Wygląda na to, że wieloletnie zmagania z ciężkimi nałogami zbierają teraz swoje żniwo.
Z medialnych relacji wynika, że 40-letni Osvaldo od jakiegoś czasu uskarżał się na bóle w klatce piersiowej. W końcu wylądował w jednym z argentyńskich szpitali. Okazało się, że były piłkarz doznał wysięku w jamie opłucnej i natychmiast trafił na stół operacyjny. 14-krotny reprezentant Włoch ma zatem szczęście, że jego bliscy – na czele z siostrą – zmusili go, by przestał ignorować swoje dolegliwości i poddał się opiece lekarzy.
Z relacji Tuttosport wynika, że w trakcie operacji trzeba było usunąć fragmenty tkanki opłucnej. Po zabiegu były piłkarz wylądował na oddziale intensywnej terapii, a opiekujący się nim lekarze określają jego stan jako poważny, ale stabilny.
***
Dani Osvaldo w trakcie swojej barwnej kariery bronił barw między innymi Romy, Interu, Juventusu, Espanyolu, Fiorentiny, Porto czy Southampton. Karierę zakończył w 2016 roku po krótkim epizodzie w Boca Juniors. Jego historię opisaliśmy swego czasu na Weszło:
Życie w stylu „Rock & Gol”. Wszystkie szaleństwa Pablo Daniela Osvaldo
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl