Już nie tylko w Polsce wiadomo, że w PZPN bez niczego się nie siedzi. Afera nagraniowa, ujawniona na łamach Weszło, zatacza coraz szersze kręgi. O filmowaniu pijanego Cezarego Kuleszy przez Łukasza Wachowskiego rozpisują się teraz grupowi rywale Polaków w Lidze Narodów.
Afera nagraniowa, która w środę ujrzała światło dzienne za sprawą publikacji na łamach Weszło, od dwóch dni nie schodzi z ust piłkarskich działaczy. Przypomnijmy: po oficjalnej kolacji, na której celebrowano otwarcie mistrzostw świata U20 kobiet, prezes PZPN Cezary Kulesza był – w stanie mocnego zmęczenia trudami wieczoru – odprowadzany do hotelowego pokoju przez dwóch działaczy.
Jeden z nich, Bartosz Ryt, prezes Małopolskiego ZPN, miał zauważyć wówczas, że drugi – sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski – nagrywa kompromitującą prezesa sytuację telefonem. Zbulwersowany usunął nagranie z telefonu Wachowskiego, po czym nazajutrz poinformował o tym Kuleszę. Sekretarz generalny w bezpośredniej konfrontacji miał się do wszystkiego przyznać.
Co więcej, na tym się nie skończyło, bo cała sytuacja stała się pretekstem do oficjalnego buntu członków zarządu wobec Wachowskiego, którego pozycja w strukturach federacji w ostatnim czasie uległa znaczącemu wzmocnieniu.
„Nagrywał pijanego prezesa”. Rywale Polaków piszą o aferze w PZPN
Temat uwieczniania zakrapianych imprez na najwyższych szczeblach PZPN wyszedł poza granice naszego kraju. Jak się okazuje, rywali Polaków w Lidze Narodów nie mniej od planów Jana Urbana na nadchodzące mecze, interesują wydarzenia w polskiej federacji.
Bośniacy, z którymi biało-czerwoni zremisowali wczoraj 0:0 po bezbarwnym widowisku, poświęcili temu obszerny artykuł. – Skandal w Polskim Związku Piłki Nożnej przed meczem z Bośnią i Hercegowiną: Sekretarz nagrywał prezesa – opisywał portal n1info.ba, powołując się na ustalenia Weszło. – Sekretarz generalny związku Łukasz Wachowski miał potajemnie nagrywać prezesa Cezarego Kuleszę, gdy ten znajdował się pod wpływem alkoholu – dodano.
Szwedom, z którymi Polacy zmierzą się w poniedziałek 28 września w Solnej, również nie umknęły najnowsze wieści z Bitwy Warszawskiej. – Polski związek wstrząśnięty skandalem nagraniowym. Prezes PZPN Cezary Kulesza był pijany – czytamy na łamach portalu fotbollskanalen.se. W podobnym tonie są napisane nagłówki w rumuńskich mediach. – Afera u rywali z 2 października! Sekretarz generalny federacji sfilmował pijanego prezesa – relacjonuje gsp.ro.
Nie ma sensu w tym miejscu cytować treści zagranicznych publikacji, bo jest ona nam powszechnie znana. Podobnie jak coraz bardziej powszechnie znana na świecie staje się prawda, że w PZPN – jak to ładnie ujął kiedyś sam Kulesza – nie siedzi się bez niczego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix