Trener Bośni zaskoczył przed meczem. „Współczuję Urbanowi”

Mikołaj Duda

24 września 2026, 21:36 • 3 min czytania 4

Reklama
Trener Bośni zaskoczył przed meczem. „Współczuję Urbanowi”

Selekcjoner Bośni i Hercegowiny przed najbliższym spotkaniem z reprezentacją Polski pokusił się na dość nietypowe wyznanie. Na konferencji prasowej został zapytany o dyskusje, jaka pojawiła się wokół powołań Jana Urbana i przyznał, że bardzo dobrze rozumie sytuacje swojego przeciwnika. Stwierdził, że kiedyś miał podobne problemy w swoim kraju.

Reklama

Praktycznie jak zwykle wybuchła burza po ogłoszeniu powołań. Mówi się przede wszystkim o pominięciu Karola Czubaka, Bartosza Mazurka czy Michała Gurgula. Na konferencji prasowej na Stadionie Narodowym przed pierwszym meczem nowej edycji Ligi Narodów został o to zapytany selekcjoner reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Sergej Barbarez przyznał, że współczuję Janowi Urbanowi, bo sam musiał mierzyć się z podobnym głosami w swoim kraju.

– Sam przez to przechodziłem, jest to część naszej pracy. W Polsce piłka nożna jest sportem numer jeden, podobnie jak w naszym kraju, a to niesie ze sobą odpowiedzialność. My jednak wiemy, co robimy i na czym polega nasza praca. Współczuję mu, ale to nie jest nasza sprawa, aby zajmować się sprawami związanymi z mediami. Nie śledziłem zresztą dokładnie tej sytuacji, ponieważ dla mnie najważniejsza jest nasza reprezentacja – stwierdził Bośniak na konferencji prasowej, cytowany przez WP Sportowe Fakty.

Polacy nie mają co liczyć na taryfę ulgową. „Rozpoczniemy w najmocniejszym zestawieniu”

Jan Urban w ostatnim czasie narzekał, że dzięki grze na mistrzostwach świata inni selekcjonerzy mieli więcej czasu do pracy ze swoimi zawodnikami, gdy Polacy byli już na wakacjach. Bośniacy w przeciwieństwie do Polaków na mundial pojechali i nawet wyszli z grupy kończąc swoją przygodę na 1/16 finału, gdzie zbyt mocni okazali się reprezentanci Stanów Zjednoczonych.

Barbarez przyznaje, że te tygodnie spędzone na turnieju powinny zaprocentować, jednak nie jest to jeszcze gwarancja sukcesu.

Reklama

– To, że podczas mistrzostw świata mieliśmy więcej czasu, aby wspólnie pracować i być razem, może być dla nas bardzo korzystne. Nie oznacza to jednak, że z tego powodu wszystko będzie szło po naszej myśli.

I dodaje, że reprezentacja Polski zdecydowanie nie powinna nastawiać się na łatwy mecz. Selekcjoner Bośni i Hercegowiny zapowiada, że ma zamiar odważnie wyjść na przeciwnika i najprawdopodobniej wystawi na to spotkanie swój najmocniejszy możliwy skład.

– Będziemy grali odważnie. Szanujemy przeciwnika, ale będziemy szukać swoich okazji. Jeśli chodzi o zmiany w składzie, nigdy nie wychodziło nam to najlepiej, dlatego najprawdopodobniej rozpoczniemy spotkanie w najmocniejszym zestawieniu, choć nie jest to jeszcze pewne.

Poza meczami na mistrzostwach świata, Bośniacy ostatni raz przegrali jeszcze w 2025 roku w spotkaniu eliminacyjnym z Austrią. Do mundialu odnieśli cztery zwycięstwa oraz zanotowali tyle samo remisów. Zdecydowanie tym najważniejszym starciem było pokonanie Włochów w serii rzutów karnych w finale baraży.

Reklama

Początek spotkania na Stadionie Narodowym już 25 września o 20:45. Kilkanaście dni później dojdzie do rewanżu w Zenicy. Po drodze obie ekipy zmierzą się jeszcze z Rumunią i Szwecją.

Fot. Newspix

4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Dobre wiadomości dla Wisły. Młoda gwiazda zostaje na dłużej

Jan Broda
2
Dobre wiadomości dla Wisły. Młoda gwiazda zostaje na dłużej

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Dobre wiadomości dla Wisły. Młoda gwiazda zostaje na dłużej

Jan Broda
2
Dobre wiadomości dla Wisły. Młoda gwiazda zostaje na dłużej