Rodri szczerze o przenosinach do Barcelony. „Nie wk****ajcie mnie!”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

24 września 2026, 20:52 • 3 min czytania 3

Reklama
Rodri szczerze o przenosinach do Barcelony. „Nie wk****ajcie mnie!”

Ciekawego wywiadu udzielił Rodri. Hiszpan rozmowie z „El Partidazo de COPE” potwierdził, że zanim trafił do FC Barcelony, o jego względy zabiegał Real Madryt. – Interesowali się mną od pierwszych chwil – przyznał zdobywca Złotej Piłki 2024. 

Reklama

Rodri był bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów tego lata. Mistrz świata po siedmiu latach opuścił Manchester City i przeniósł się do FC Barcelony. Choć wcale tak nie musiało być. Niewiele bowiem brakowało, by pomocnik podpisał kontrakt z Realem Madryt.

– Z mojej perspektywy muszę powiedzieć, że Real Madryt wykazał zainteresowanie od samego początku. Zachował się wzorowo, a propozycje były bardzo konkretne i jasno pokazali, że chcą mnie pozyskać. Chcę to podkreślić. I natychmiast dodał: – Nie wiem, co znaczy działać na sto procent. Jasne jest, że byli zainteresowani i zrobili wszystko, co mogli, okazując to zainteresowanie, za co jestem wdzięczny. 

Reklama

„Nie wk****ajcie mnie!”. Rodri szczerze o transferze do Barcelony

Jak się okazuje, negocjacje odbywały się na najwyższych szczeblach. – Rozmawiałem z ludźmi stamtąd, którzy zarazili mnie swoim entuzjazmem i pokazali, jak bardzo chcą, żebym tam przeszedł. To sprawiło, że moja decyzja stała się jeszcze trudniejsza, co jest oczywiste. Z Mourinho relacje były bardzo dobre. Przekazał mi swój zapał, pomysł na grę, to, co mógłbym wnieść do zespołu i czego ode mnie oczekuje. Bardzo mnie to pociągało – zdradził.

Koniec końców jednak, wybór padł na FC Barcelonę. Co o tym zadecydowało? Oddajmy głos Rodriemu: Moja decyzja wynikała z kwestii czysto piłkarskich: z tego, gdzie mogłem się bardziej rozwinąć, dać z siebie więcej, poprowadzić drużynę pełną młodych graczy i z tego, jak sam rozumiem tę grę. Nie było w tym żadnych sentymentów ani kwestii finansowych – ujawnił.

30-latek przyznał jednocześnie, że nie wszyscy w jego otoczeniu byli zadowoleni z tego ruchu z powodu sympatii kibicowskich.

– Prawie wszyscy moi przyjaciele to kibice Realu Madryt, ale od razu uciąłem temat: »Nie wkurwiajcie mnie, jak możecie oszczędzić sobie te żarciki, to zachowajcie je dla siebie – mówił z przymrużeniem oka.

Reklama

Rodri, laureat Złotej Piłki w 2024 roku został też zapytany o to, kto powinien ją otrzymać tym razem:

– Cieszę się, że Lamine i Mbappé są postrzegani  za najlepszych na świecie – dla mnie również znajdują się w czołowej trójce, ale Złota Piłka nagradza najlepszego zawodnika danego sezonu. Wyścig jest w tym roku bardzo otwarty. Ja jestem bardziej powściągliwy i chciałbym, żeby wygrał Hiszpan, którykolwiek z naszej szóstki. Pedri i Raphinha bez dwóch zdań powinni być nominowani do Złotej Piłki. Pedri to jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, a Raphinha jest graczem, który zaskoczył mnie najbardziej – stwierdził.

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Bobček zdumiony treningami we Włoszech. „Nie da się tego porównać z Polską”

Mikołaj Duda
0
Bobček zdumiony treningami we Włoszech. „Nie da się tego porównać z Polską”

La Liga

Reklama
La Liga

Trenerski weteran przejmuje Valencię. Siódmy klub w karierze

Adrian Mańko
1
Trenerski weteran przejmuje Valencię. Siódmy klub w karierze