W ostatnim czasie młody polski napastnik imponuje formą na wypożyczeniu w jednej z zagranicznych lig. To sprawiło, że zaczynają się pojawiać chętni na jego sprowadzenie, chociaż wygląda na to, że potencjalny kupiec musiałby sięgnąć głębiej do kieszeni. Macierzysty klub młodzieżowego reprezentanta oczekuje za niego naprawdę sporych pieniędzy.
Bardzo dobre wrażenie w szwajcarskiej Luzernie robi Daniel Mikołajewski. 20-latek od razu wywalczył sobie miejsce w składzie, a ostatnio popisał się nawet zdobyciem hat-tricka. To sprawia, że coraz więcej różnych klubów zwraca na niego uwagę. Jak informuje tamtejszy portal 4-4-2.com, Polak był ostatnio obserwowany przez skautów ekip z Włoch czy Belgii, jednak tanio zdecydowanie nie będzie.
Polak robi furorę na szwajcarskich boiskach! Pojawili się chętni
Jak czytamy, uwagę na 20-letniego napastnika zwróciły uwagę cztery kluby. Dwa z Belgii – Club Brugge oraz KRC Genk – a także dwa z Włoch i tu mowa o Bologni oraz Torino. Parma nie wyklucza sprzedaży swojego talentu, jednak ma jasne oczekiwania dotyczące kwoty transferu. Żeby Daniel Mikołajewski mógł definitywnie zmienić barwy klubowe, to trzeba byłoby wyłożyć kwotę rzędu 8-10 milionów euro.
Oczywiście taki ruch mógłby wydarzyć się najwcześniej latem przyszłego roku, bowiem do końca obecnego sezonu Polak jest wypożyczony do Luzerny, która nie zastrzegła sobie w umowie opcji wykupu. Natomiast nawet jeśli taki transfer już za rok, by się nie wydarzył, to Mikołajewski ma spore szanse, by po powrocie do Parmy regularnie dostawać okazję do gry na poziomie Serie A.
A przypomnijmy, że już w zeszłych rozgrywkach miał okazję zaliczyć trzy występy we włoskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Było to efektem świetnej formy w Primaverze, gdzie z 23 bramkami na koncie został królem strzelców całej ligi.
Teraz swoją dobrą dyspozycję przeniósł na szwajcarską ekstraklasę. Już w swoim debiucie przeciwko St. Gallen strzelił pierwszego gola w nowych barwach. Z Young Boys Berno zaliczył dwie asysty, a ostatnio dał prawdziwe show w starciu z Grasshoppers, przeciwko któremu popisał się zdobyciem hat-tricka. Łącznie po siedmiu występach w lidze szwajcarskiej ma na koncie cztery trafienia oraz trzy ostatnie podania.
To jednak nie pozwoliło mu doczekać się powołania do pierwszej reprezentacji Polski. 20-latek ponownie będzie występował w młodzieżówce pod wodzą Jerzego Brzęczka, który przy okazji marcowego zgrupowania mocno chwalił młodego napastnika.
– Ma swój styl, bardzo dobrze się porusza, ma dobry timing i start do prostopadłych piłek. To go wyróżnia, czuje dystans, kontroluje ustawienie obrońców, partnerzy mają szanse zagrać mu podania, a on nie daje się łapać na spalone. To bardzo ważny aspekt, instynkt dobrze u niego funkcjonuje. Co ważne dla napastnika – gdy ma piłkę w polu karnym, nie potrzebuje wiele, żeby strzelić – chwalił Mikołajewskiego selekcjoner.
20-latek zagrał wtedy w dwóch meczach, a już w swoim debiucie z Armenią wpisał się na listę strzelców. Teraz będzie miał okazję na poprawienie tego dorobku w meczach ze Szwecją oraz Włochami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix