Mamy problem z bramkarzami. W XXI wieku tak źle jeszcze nie było!

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

23 września 2026, 16:59 • 1 min czytania 16

Reklama
Mamy problem z bramkarzami. W XXI wieku tak źle jeszcze nie było!

Po latach tłustych wszystko wskazywało na to, że będziemy mieć pewne problemy między słupkami i… no nie wygląda to kolorowo. Przepowiednia powoli nas dopada. Drogi, które możemy w tym momencie obrać są właściwie tylko dwie i żadna z nich nie daje gwarancji powodzenia. Albo możemy uwierzyć, że dotychczas sprawdzani w kadrze bramkarze wrócą jakoś na właściwe tory i jeszcze będziemy z nich mieli dużo pociechy. Albo musimy otworzyć drzwi reprezentacji całkiem nowym twarzom, które na tym poziomie jeszcze nie były weryfikowane.

Reklama

16 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama