Wojenka na sędziowskich szczytach w PZPN trwa w najlepsze. Wszystko wskazuje na to, że w piątek 25 września może dojść do zmiany na stanowisku przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN. To pokłosie m.in. ostatniego tekstu Weszło o kryzysie w polskim sędziowaniu. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami medialnymi Marcin Szulc ma zostać odwołany. Pojawiło się już nazwisko jego potencjalnego następcy.
Marcin Szulc ma stracić stanowisko
Posiedzenie zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej zaplanowano na 25 września o godzinie 13:00. Jednym z kluczowych tematów ma być przyszłość kierownictwa Kolegium Sędziów.
Jako pierwszy informację o tym, że dni Marcina Szulca na stanowisko szefa Kolegium Sędziów są policzone – podał Jakub Kłyszejko z TVP Sport. Dziennikarz dodawał jednak, że brakuje sensownych następców.
🚨Jak ustaliłem, dni Marcina Szulca są policzone. PZPN tak naprawdę podjął już decyzję o odwołaniu obecnego przewodniczącego Kolegium Sędziów. Problem w tym, że brakuje odpowiednich kandydatów na to stanowisko. Sytuacja środowiska sędziowskiego jest fatalna. @sport_tvppl
— Jakub Kłyszejko (@jakubklyszejko) September 16, 2026
Następnie Szymon Jadczak z WP potwierdził, że Szulc zdecydowanie zawiódł zaufanie prezesa Kuleszy. Chodziło o słynne taśmy Siemieńca. Przewodniczący dostał zgłoszenie o wiadomościach do sędziego 17 maja. A więc bardzo szybko. Problem w tym, że przetrzymywał je i nic z nimi nie zrobił, a wyciągnął dopiero w palącym dla siebie momencie. Rzecznik dyscyplinarny PZPN dostał materiał 9 lipca, 53 dni później, na wniosek prezesa Kuleszy. PZPN twierdził, że o sprawie dowiedział się 7 lipca. Wyszło to na jaw świeżo po tym, jak Arkadiusz Kamil Wójcik złożył zawiadomienie do prokuratury o mobbing.
Szef Kolegium Sędziów PZPN Marcin Szulc dostał zgłoszenie o wiadomościach trenera Siemieńca do sędziego 17 maja. Rzecznik dyscyplinarny PZPN dostał materiał 9 lipca, 53 dni później, na wniosek prezesa Kuleszy. Jedno zdjęcie z komunikatora, nie całą korespondencję. Wynika to z…
— Szymon Jadczak (@SzJadczak) September 16, 2026
Kolejnym elementem jest ujawniony przez Weszło list Pawła Sokolnickiego skierowany do władz PZPN, w którym wskazywał on na problemy dotyczące funkcjonowania środowiska sędziowskiego, zarzucał między innymi, że Centrum VAR jest bardzo mocno niedopracowane.
No więc plan zakłada zakończenie współpracy z Marcinem Szulcem w roli przewodniczącego. Ostateczna decyzja ma jednak zapaść dopiero podczas piątkowego posiedzenia zarządu.
Robert Małek tymczasowym następcą?
Jeżeli Szulc rzeczywiście zostanie odwołany, jego miejsce ma tymczasowo zająć Robert Małek – tak donosi Tomasz Włodarczyk. Były sędzia międzynarodowy jest obecnie członkiem Kolegium Sędziów PZPN.
Małek urodził się 15 marca 1971 roku w Zabrzu. Mecze najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce prowadził od 1998 roku, a w latach 2001–2013 znajdował się na liście arbitrów FIFA. W swojej karierze sędziował między innymi spotkania europejskich pucharów oraz eliminacji mistrzostw Europy i świata.
W środowisku mówi się, że PZPN wcześniej rozważał powierzenie tej funkcji Pawłowi Gilowi, jednak były arbiter miał odmówić. Pełni on ważną funkcję w europejskiej piłce – jest ekspertem i koordynatorem ds. systemu VAR w strukturach UEFA.
Małek miałby więc zostać rozwiązaniem tymczasowym, przynajmniej do czasu znalezienia przez federację docelowego przewodniczącego Kolegium Sędziów. Na ten moment taki scenariusz jest planowany, ale ostateczne rozstrzygnięcie poznamy podczas piątkowego posiedzenia zarządu PZPN.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix