Michał Cieślak mistrzem świata w boksie! Pas dostał… bez walki

Sebastian Warzecha

15 września 2026, 07:42 • 2 min czytania 2

Reklama
Michał Cieślak mistrzem świata w boksie! Pas dostał… bez walki

Michał Cieślak oficjalnie został uznany mistrzem świata WBC w wadze junior ciężkiej. Pas otrzymał po tym, jak został on odebrany Noelowi Mikaelianowi.

Reklama

Michał Cieślak mistrzem świata WBC

Michał Cieślak nie wystąpił w oficjalnej walce od czerwca ubiegłego roku, gdy w Kanadzie przez techniczny nokaut pokonał już w 4. rundzie reprezentanta gospodarzy, Jeana Pascala. Wywalczył wtedy tymczasowy pas mistrza świata, co pozwalało mu tak naprawdę usiąść w fotelu i czekać na to, jak rozwinie się sytuacja w wadze junior ciężkiej. Polak jednak niekoniecznie tego chciał, bo już zdarzało mu się, że przez bokserskie układy musiał długo czekać na swoją szansę wywalczenia tego właściwego pasa.

Tym razem czekał długo. Ostatecznie jednak okazało się, że by zostać pełnoprawnym mistrzem świata, nie musiał nawet wychodzić do walki.

Federacja odebrała bowiem mistrzostwo Noelowi Mikaelianowi. WBC nie zdecydowało się na sankcjonowanie jego starcia z Jaiem Opetaią, a w efekcie Rada Gubernatorów tejże organizacji – jak czytamy w jej komunikacie – zarekomendowała następujące działania:

  1. Ogłoszenie zwakowania tytułu mistrza świata WBC w wadze junior ciężkiej;
  2. Podniesienie tymczasowego mistrza świata WBC w wadze junior ciężkiej Michała Cieślaka do pełnoprawnego mistrza świata;
  3. Potwierdzenie obowiązkowej obrony mistrza Cieślaka z Davidem Benavidezem;
  4. Decyzja by zwycięzca pojedynku Mikaelian vs Opetaia został obowiązkowym pretendentem do walki ze zwycięzcą starcia Cieślaka i Benavideza.
Reklama

Jest to komunikat nieco zawiły i nieco niespójny, bo pas mistrza świata teoretycznie najpierw zwakowano, by od razu – punkt dalej – przekazać go Cieślakowi. W dodatku zwycięzca walki Mikaelian – Opetaia jest już znany, wygrał ten drugi i to on będzie obowiązkowym pretendentem do pasa WBC. To jednak szczegóły, bo istotne jest, że Michał Cieślak jest mistrzem świata i ma w rękach ten sam pasa, który w latach 2010-2014 wnosił do ringu Krzysztof Włodarczyk.

Cieślak więc doczekał się swojej chwili po latach kariery – ma już w końcu 37 lat na karku – a teraz czeka go poważne starcie z Benavidezem, niepokonanym na zawodowych ringach (32-0, 26 KO). Ich starcie będzie pojedynkiem o trzy pasy, bo oprócz tego WBC, który ma Cieślak, Benavidez wniesie do ringu mistrzowskie tytuły WBA i WBO.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Boks

Reklama
Boks

Sensacyjna wygrana Polaka! Sędziowie i tak próbowali go okraść

Kacper Korpak
6
Sensacyjna wygrana Polaka! Sędziowie i tak próbowali go okraść
Boks

Tragedia przed domem. Nie żyje były mistrz świata

Marcin Długosz
8
Tragedia przed domem. Nie żyje były mistrz świata
Boks

„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha

Sebastian Warzecha
10
„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha