„Przeprowadzka do Polski była najlepszą decyzją, jaką mógł podjąć”

Mikołaj Duda

12 września 2026, 18:35 • 3 min czytania 2

Reklama
„Przeprowadzka do Polski była najlepszą decyzją, jaką mógł podjąć”

Mecz Górnika z Lechem jest szczególny z kilku względów. Choćby z racji bezpośredniego starcia mistrza z wicemistrzem, jednak wyjątkowe znaczenie ma też dla dwóch piłkarzy z obu drużyn. Paulo Bernardo oraz Luis Palma doskonale znają się z czasów wspólnych występów, a przy Roosevelta po raz pierwszy stanęli po dwóch stronach barykady.

Reklama

Jak się okazuje, Luis Palma mógł mieć spory wpływ na to, że Górnikowi udało się dopiąć hitowy transfer środkowego pomocnika. Obaj doskonale się znają i jak przyznał Paulo Bernardo gracz mistrza Polski w wielu superlatywach wypowiadał się na temat życia w Polsce. Teraz sam Portugalczyk również dostrzega te pozytywy.

Powiedział mi wiele dobrego o Polsce, lidze i klubie. Luis jest moim przyjacielem, bardzo dobrze się dogadujemy. Trafiliśmy do Celticu w tym samym czasie i od tamtej pory byliśmy blisko. Mówił nawet, że przeprowadzka do Polski była najlepszą decyzją, jaką mógł wtedy podjąć i że stał się tu bardzo szczęśliwy. Wiedziałem, że mogę mu wierzyć i teraz widzę, że miał rację – stwierdził 24-letni pomocnik w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Piłkarz Górnika zadowolony ze swoich początków. „Poczułem, że to najlepsza decyzja”

Luis Palma i Paulo Bernardo bardzo dobrze znają się z występów w Celticu Glasgow, gdzie wspólnie grali przez ponad rok. Razem wystąpili w 36 meczach, a co ciekawe piłkarz Lecha miał spory udział przy jednym z najbardziej pamiętnych momentów Portugalczyka w trakcie pobytu w Szkocji. Po rzucie rożnym Bernardo popisał się efektownym golem z woleja w derbach z Rangersami. Piłkę z narożnika zagrywał właśnie Honduranin.

Reklama

W każdym razie całościowo przygoda Portugalczyka w Glasgow nie była do końca udana i teraz z całkiem niezłym skutkiem odbudowuje się w Zabrzu. Po dziewięciu występach ma na koncie dwie asysty i spokojnie można powiedzieć, że wyrósł na kluczową postać w zespole Michala Gasparika.

Jak teraz przyznaje Górnik zrobił wiele, by przekonać go do gry dla wicemistrza Polski.

– Górnik bardzo mocno zabiegał o to, żebym tu trafił. Trener, sztab i zarząd naprawdę bardzo mnie chcieli. Dla mnie najważniejsze jest granie w piłkę. W poprzednim sezonie w Celticu nie miałem zbyt wielu okazji, drugi rok z rzędu bez regularnych występów nie wchodził w grę. Po rozmowach z trenerem i zarządem poczułem, że to najlepsza decyzja.

Reklama

Bernardo docenia także świetną pracę, jaką wykonuje szkoleniowiec jego nowego zespołu.

Wie, jakim jestem zawodnikiem, i chce mi pomóc odnaleźć moją najlepszą wersję. Z meczu na mecz czuję, że wszystko zaczyna się układać. Chcę po prostu być sobą. System, w którym gramy, bardzo mi odpowiada. Przez całą karierę występowałem w podobnym, trener też o tym wiedział. Dla mnie bardzo ważne było, żeby trafić na takiego szkoleniowca.

W hitowym starciu przy Roosevelta Paulo Bernardo znalazł się w podstawowym składzie, jednak Luis Palma musi poczekać na swoją szansę na ławce rezerwowych. Górnik jeśli wygra, to przeskoczy Lecha i zajmie fotel lidera.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama