Mecz pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami zapowiadał się na prawdziwy hit Major League Soccer. Dwaj giganci zagrali przeciwko sobie. Leo Messi kontra Robert Lewandowski. Tak wielkiego starcia w historii amerykańskiej ligi jeszcze nie było. Dowodem tego rekord frekwencji na stadionie w Chicago. Wszyscy skupiali się właśnie na tym duecie, ale po meczu i tak głośno jest po starciu Polaka z innym Argentyńczykiem – Rodrigo de Paulem.
Starcie dwóch gwiazd w MLS
Mecz pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami zapowiadał się na starcie dwóch gwiazd. Zdobywca Złotej Piłki vs człowiek, który z tej nagrody został zwyczajnie okradziony. Królowie strzelców największych lig świata, topowi strzelcy w historii Ligi Mistrzów. Argentyńczyk kontra Polak, dwaj wielcy piłkarze.
Oczywiście zobaczyliśmy ten pojedynek z jednym małym „ale”. Po meczu wszyscy mówią o starciu Argentyńczyka z Polakiem, jednak przedstawicielem państwa z Ameryki Południowej wcale nie jest Leo Messi, a jego dobry kolega, a nawet ochroniarz.
Zanim jednak Rodrigo de Paul znów pokazał, jak wielkim potrafi być burakiem, na boisku czarowały prawdziwe gwiazdy. Robert Lewandowski na początku zdobył piękną bramkę z woleja, a Leo Messi odpowiedział asystą, którą obsłużył Casemiro. Kibice mogli więc zobaczyć odrobinę magii, a potem dobrą komedię zagwarantował im Rodrigo de Paul.
ROBERT LEWANDOWSKI.
The heavyweights are going at it and Lewandowski hits first. 🥊 pic.twitter.com/XmEttvXxGo
— Major League Soccer (@MLS) September 10, 2026
Lewandowski vs de Paul. „Kim ty jesteś głupku?”
Podczas jednego ze starć w polu karnym zawrzało na linii Lewandowski – Ian Fray. Obrońca Interu Miami teatralnie upadł po tym, jak Polak go lekko popchnął. Oczywiście po tym pokazie szybciutko się pozbierał i obalił swojego rywala na ziemię. Panowie po całym zajściu znów się skonfrontowali, chcąc sobie wszystko wyjaśnić.
Na rozmowę nie pozwolił jednak Rodrigo de Paul, który zagwarantował kibicom pokaz komedii. Argentyńczyk nie był jednak dobrym stand-uperem. Doskoczył do naszego reprezentanta i rzucił w jego kierunku: „Kim ty jesteś głupku? Ja wygrałem dwa razy Copa America i raz mundial. A ty?”.
Reakcja Roberta? Zwykły śmiech, bo jak inaczej można było zareagować? Osiągnięć Lewego nie trzeba zbytnio przypominać. Polak ma na swoim koncie 33 trofea, w tym puchar za zdobycie Ligi Mistrzów, dziesięć mistrzostw Niemiec i trzy Hiszpanii. No i oczywiście nagrodę za wygranie najważniejszej ligi świata – mistrzostwo Polski z Lechem Poznań!
O tym ostatnim de Paul może jedynie pomarzyć. Co prawda naszym ligowym działaczom zdarza się sprowadzić do ligi prawdziwych ananasów, ale takiego raczej nikt by nie wymyślił.
“¿QUIÉN SOS, BOBO? YO GANÉ DOS COPA AMÉRICA Y UNA COPA DEL MUNDO, ¿VOS?”.
Rodrigo De Paul, a Lewandowski. 🤬🇦🇷🇵🇱 pic.twitter.com/WUz3SKq2Lp https://t.co/qQae1d7LeF
— Sudanalytics (@sudanalytics_) September 10, 2026
Fot. Newspix