Dla Como występy w Lidze Mistrzów to duża sprawa, ale i nowość. Potrzebna była przebudowa stadionu, aby w pełni czerpać radość z nadchodzących piłkarskich wydarzeń. Do premierowego występu pozostały godziny, a klub wpadł na bardzo interesujący pomysł. W związku z przebudową obiektu zmniejszyła się jego pojemność na mecze w Europie. Działacze Como postanowili więc wykorzystać okazję i obejrzeć mecz w domu, dzięki czemu najstarsi kibice będą mogli przeżyć coś wyjątkowego. To z myślą o tych, którzy byli z klubem od lat, na dobre i na złe.
Como pisze historię i pamięta o najstarszych
Bracia Hartono z Indonezji zainwestowali w Como w 2018 roku, jeszcze na poziomie Serie D. Jeden z nich nie doczekał awansu do europejskiej elity, ale rodzina z tego odległego zakątka ziemi to jedna z najbogatszych na świecie. Są obecni w najlepszej setce listy Forbesa, więc wchodzimy tutaj w poważne klimaty. Osiem lat temu, kupując klub w Lombardii spłacili 300 tysięcy euro zadłużenia. Mało kto spodziewał się, że już w drugim sezonie po powrocie do Serie A uda im się wywalczyć udział w Lidze Mistrzów.
Aby mecze u siebie organizowano na własnym stadionie, wymagało to renowacji. Stadio Giuseppe Sinigaglia na czas przeszedł potrzebną przemianę. Przebudowano jedną z trybun, poszerzono murawę, zmodernizowano oświetlenie, strefę dla mediów oraz usług. UEFA dała zielone światło, choć przez to na mecze europejskiej rangi zmniejszyła się o tysiąc miejsc – z blisko 12 tysięcy do około 11 tysięcy.
🔵⚪️ Como president Mirwan Suwarso and club directors are giving up their Champions League seats for the UCL debut game against Leipzig.
Suwarso announced they prefer the seats to go to Como supporters born in 1950 or earlier, those who have followed the club through every era… pic.twitter.com/apNC2iwY6H
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) September 8, 2026
Como o tym nie zapomina, chcąc wykorzystać to w słusznym celu. Dyrektor generalny klubu Mirwan Suwarso napisał w związku z tym na Instagramie wiadomość. Już 10 września Lariani przyjmą u siebie RB Lipsk.
– Stadion jest wyprzedany. Ze zmniejszoną pojemnością i określoną pulą biletów, niestety nie możemy pomieścić wszystkich, którzy chcieliby wtedy być. Wraz z kilkoma działaczami klubu postanowiliśmy oddać im miejsca na ten mecz. Chcemy, aby trafiły one do kibiców, którzy czekali najdłużej.
– Tych urodzonych w 1950 roku lub wcześniej. Którzy śledzili Como w każdej lidze i epoce. Jeśli znacie długoletniego kibica Como, który zasługuje na to, aby być w czwartek na stadionie, napiszcie do nas na adres mailowy. Z przyjemnością oddamy im nasze miejsca.
Mówi się o kilkudziesięciu wejściówkach, które zwolniły się.
Le «pazze» regole del Como di Fabregas: 3 assenze allo stadio e perdi l’abbonamento, vietate le maglie avversarie in tribuna https://t.co/kWG15cK1O4
— Corriere della Sera (@Corriere) August 2, 2026
Como po raz kolejny pokazuje, że nie boi się innowacyjnych inicjatyw.
W ostatnim czasie wprowadzono w tamtejszej akademii ograniczenie w grze głową dla dzieci już od lat dziesięciu. Drużyny U10 mają całkowity zakaz. U coraz starszych roczników z kolei używanie głowy do odbijania piłki ma być ograniczane do absolutnego minimum.
Przed sezonem 2026/27 wprowadzono też… realną możliwość utraty karnetu przez kibiców, którzy nie zwalniają miejsc, wiedząc z wyprzedzeniem o swojej nieobecności na spotkaniach. Więcej o tym w polecanych treściach na dole strony.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix