Raul Asencio znów ma problemy z prawem. Środkowy obrońca Realu Madryt, który jest podejrzewany o dystrybucję pornografii dziecięcej, tym razem prowadził auto pod wpływem alkoholu. Jego zachowanie skrytykował Jose Mourinho.
Mourinho o Asencio: Wszyscy popełniamy błędy
W sierpniu hiszpański stoper został przyłapany na jeździe po pijaku ulicami jednej z Wysp Kanaryjskich. Asencio prowadził Porsche, mając we krwi stężenie alkoholu blisko czterokrotnie wyższe od dopuszczalnej normy. Piłkarz wpadł na rutynowej kontroli i na szczęście nie spowodował żadnego wypadku.
Obrońca przyznał się do winy, a niedługo później ukarano go grzywną w wysokości ponad 10 tysięcy euro. Ponadto zawieszono mu prawo jazdy na osiem miesięcy.
Głos w jego sprawie zabrał Jose Mourinho.
– Rozmawiałem z nim po swoim przyjściu. Zrobiłem to ze względu na wydarzenia z przeszłości. Od momentu mojego przyjazdu więcej z nim nie rozmawiałem. Nie dyskutuję już o sytuacjach spoza ośrodka treningowego. Gdy pojawia się w ośrodku, jest on prawdziwym profesjonalistą. Kiedy był zdrowy, nikt nie trenował ciężej ani lepiej od niego. Teraz, gdy jest kontuzjowany, zjawia się jako pierwszy i wychodzi jako ostatni. To jest ekstremalne zaangażowanie – zaczął Portugalczyk.
– Piłkarzem Realu Madryt jest się jednak 24 godziny na dobę. To, co robisz poza boiskiem, może zaszkodzić twojej reputacji i reputacji klubu. Nie jestem zadowolony. Cóż, wszyscy popełniamy błędy. Jednak kiedy ich liczba zaczyna się zwiększać, to już zupełnie inna historia – dodał.
– Klub wszczął postępowanie dyscyplinarne, a ja, jako trener, dopóki ono trwa, patrzę na niego jak na piłkarza Realu Madryt. To pozwala mi trzymać się z dala od problemu, o którym wspomniano. Dla mnie jest zawodnikiem Realu Madryt – zakończył.
Być może doświadczony szkoleniowiec weźmie pod swoją opiekę młodego stopera Królewskich. Jak podawały hiszpańskie media, Asencio nie poradził sobie psychicznie z błyskawicznym rozwojem piłkarskim. Zerwał kontakt ze wszystkimi bliskimi, którzy próbowali mu pomóc.
„Atletico także będzie w grze o tytuł”
Na konferencji prasowej Mourinho poruszył także kilka innych wątków. Wypowiedział się również na temat zawodników z akademii.
– Wielu z nich od czasu do czasu z nami trenuje, ale uważnie przyglądamy się nawet tym, którzy do nas nie trafiają. W ostatnich latach poczynili spore postępy, czego owocem są awanse do pierwszej drużyny. (…) Z biegiem sezonu, przy zawieszeniach za kartki czy kontuzjach, szanse zawsze będą się pojawiać. Poznaję ich coraz lepiej. Jesteśmy w codziennym kontakcie z młodzieżowymi zespołami. Nie zamierzam brać każdego, ale mogą z nadzieją patrzeć na to, że przebiją się do pierwszego zespołu – powiedział.
Portugalczyk odniósł się na koniec do walki o tytuł.
– Myślę, że Atletico również włączy się do walki o tytuł. Nawet jeśli nie przyznają tego publicznie, to czują, że stać ich na triumf. Sposób, w jaki przeprowadzili transfery, świadczy o ich wewnętrznej stabilności, podobnie jak zatrzymanie trenera, utrzymanie struktury organizacyjnej czy metod treningowych… To daje im większą siłę, niż gdyby przeprowadzili rewolucję. (…) Moim zdaniem to wcale nie jest łatwa liga. Tutaj panuje nieustanna presja, by zawsze wygrywać. We Francji czy w Niemczech faworyci od początku wiedzą, że za każdym razem zostaną mistrzami. Tutaj tak nie jest, a ta presja niesie ze sobą spore ryzyko – ocenił.
Po trzech kolejkach Real zajmuje drugie miejsce z kompletem punktów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix