Były Lechita ustrzelił słynny klub. Miał trochę szczęścia [WIDEO]

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

28 sierpnia 2026, 13:54 • 3 min czytania 1

Reklama
Były Lechita ustrzelił słynny klub. Miał trochę szczęścia [WIDEO]

Pod koniec lipca wyrzucił swój były klub z eliminacji Ligi Mistrzów. Jesień jego zespół spędzi jednak w niższych rangą rozgrywkach. W kolejnej rundzie rewanż za wyeliminowanie Lecha wziął Tymoteusz Puchacz. Tym samym mistrzowie Danii spadli do play-offów Ligi Europy, a tam czekał na nich wielki klub. Sensacyjnego rozstrzygnięcia nie było, ale przynajmniej były Lechita na osłodę strzelił debiutanckiego gola w pucharach. Trochę pomógł mu w tym rywal.

Reklama

Pogromca Lecha tylko w Lidze Konferencji

Aarhus zrzuciło Lecha do Ligi Europy, a i tak jesienią zagra w niższych rangą rozgrywkach. Choć mistrzowie Danii w Randers pokonali 2:1 Sabah Baku, tydzień później w Azerbejdżanie zebrali oklep 0:4. Tym samym w play-offach czekał ich jeszcze twardszy orzech do zgryzienia. Na drodze do Ligi Europy stanęła bowiem Benfica, która w poprzednich rundach nie oszczędzała rywali. W trzeciej rundzie rozbiła Hearts na Estadio da Luz 6:1, więc wyjazd do Szkocji był tylko wycieczką krajoznawczą. A wcześniej pięcioma bramkami pokonała u siebie St. Gallen.

Tam akurat różnicę klas Orły pokazały w rewanżu. Wizyta w Szwajcarii tak udana nie była, bo skończyła się sensacyjną porażką 1:2. 6:2 w dwumeczu dla lizbończyków było także teraz. Tym razem oba spotkania skończyły się wynikiem 3:1. Szkoda, że w całym dwumeczu raptem sześć minut zaliczył Jakub Kamiński. W Randers nie podniósł się nawet z ławki. Po rywalizacji z St. Gallen, gdzie oba mecze rozegrał w podstawie, 24-latek poszedł w odstawkę. Od tego czasu łącznie zaliczył zaledwie 21 minut, a trzykrotnie Marco Silva z niego nie skorzystał.

Reklama

Były Lechita znów z bramką

Względem pierwszego meczu z Benfiką trener Jacob Poulsen wymienił ponad połowę składu. Skorzystał na tym choćby Rasmus Cartsensen, który w międzyczasie dał swojej drużynie punkt w ligowym starciu z Odense. Już dziesięć minut po zameldowaniu się na placu gry zdobył bramkę na 2:2. Był to jego szósty gol w barwach Aarhus, do którego dołączył przed rokiem. Dla porównania, przed powrotem do Danii 25-latek przez całą seniorską karierę tylko trzy razy wpisał się na listę strzelców, z czego dwukrotnie wiosną 2025 roku w koszulce Lecha.

W listopadzie ub. roku pierwszy raz zdarzyło mu się strzelić gola w dwóch meczach z rzędu. Ustrzelił Kopenhagę, a wcześniej macierzysty Silkeborg. Teraz powtórzył ten wyczyn. Przed upływem godziny gry zdobył bramkę kontaktową w tym meczu, a na 2:5 w całej rywalizacji. Tomas Araujo posłał zbyt lekkie wyprowadzające podanie. Carstensen przechwycił piłkę, przebiegł z nią kilkanaście minut i oddał strzał ze skraju szesnastki. Miał nieco szczęścia, bo piłka odbiła się od Samuela Dahla, przez co Samuel Soares nie miał szans na udaną interwencję.

Jeśli ktoś w Randers uwierzył, że tak jak przy Bułgarskiej uda się odrobić trzy bramki straty, to szybko został sprowadzony na ziemię. Minęła minuta i Benfica znów prowadziła dwoma golami. Po raz drugi tego wieczora na listę strzelców wpisał się Argentyńczyk Gianluca Prestianni.

Reklama

Było to debiutanckie trafienie Carstensensa w europejskich pucharach. Dopiero w tym sezonie pierwszy raz ma okazję rywalizować na arenie międzynarodowej. Z kolei Aarhus zadebiutuje w fazie zasadniczej europejskich rozgrywek. Do losowania Ligi Konferencji mistrzowie Danii przystąpią z przedostatniego, piątego koszyka. W fazie ligowej zagrają po jednej drużynie z każdego koszyka. Wszyscy czterej reprezentanci Danii w tegorocznej edycji europejskich pucharów dostali się do fazy ligowej. Wszyscy wezmą udział w Lidze Konferencji.

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Losowanie nie było złe. Cel: 24. miejsce i play-offy

AbsurDB
5
Losowanie nie było złe. Cel: 24. miejsce i play-offy

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Losowanie nie było złe. Cel: 24. miejsce i play-offy

AbsurDB
5
Losowanie nie było złe. Cel: 24. miejsce i play-offy
Liga Europy

Przed losowaniem już wiemy: zagramy z Anglikami

AbsurDB
9
Przed losowaniem już wiemy: zagramy z Anglikami