Buksa zadebiutował w Hiszpanii. Sędzia skrzywdził jego drużynę

Marcin Ziółkowski

25 sierpnia 2026, 18:10 • 4 min czytania 1

Reklama
Buksa zadebiutował w Hiszpanii. Sędzia skrzywdził jego drużynę

Jeśli chodzi o napastników reprezentacji Polski, nie tylko Robert Lewandowski i Karol Świderski zmienili otoczenie. Adam Buksa także – przeniósł się do drugiej ligi hiszpańskiej i będzie występował w Mallorce. Już w debiucie Polaka doszło do nieprzyjemnej sytuacji, na której ucierpiała jego drużyna. Sędzia spotkania z Granadą popełnił duży błąd, który w konsekwencji bardzo zaszkodził ekipie z hiszpańskiej wyspy.

Reklama

Buksa odhaczył premierowy występ. Sędzia meczu z wielkim błędem

Adam Buksa niedawno po raz kolejny zmienił przynależność klubową. Po przeciętnym sezonie w Udinese (3 gole w Serie A) zdecydowano się we Włoszech na wypożyczenie Polaka. Transfer czasowy do Mallorki uzgodniono dość sprawnie, a napastnik reprezentacji Polski ma już za sobą premierowy występ.

Hiszpański epizod nie zapowiada się na taki całkowicie bez presji. Nie tak dawno Mallorca grała jeszcze w La Liga, a jednym z najlepszych strzelców w kraju był Vedat Muriqi. Choć cel nadrzędny dla spadkowicza jest doskonale znany, to piłkarza z Kosowa na wyspie nie ma i na Buksę spada spory ciężar, aby choć dorównać wyczynom zawodnika z Bałkanów.

W debiucie przeciwko Granadzie Buksa otrzymał od trenera Luisa Garcii Fernandeza 21 minut z ławki. Nie było to jednak tematem przewodnim po spotkaniu 2. kolejki drugiej ligi hiszpańskiej.

Reklama

Gdy 30-latek z Polski był już na boisku, na niecałe 10 minut przed końcem spotkania Granada miała rzut rożny. Drużyna bez wygranej w lidze od pięciu meczów (seria trwająca od zeszłego sezonu) prowadziła na tym etapie rywalizacji 1:0 po bramce Pedro Alemana.

Wtedy do głosu doszedł… 40-letni arbiter główny Saul Ais Reig.

Reklama

Na Estadio Nuevo Los Carmenes po wrzutce w pole karne zagwizdał, a piłkarze stanęli w bezruchu. Wtem piłka trafiła w piłkarza Mallorki Arnau Puigmala i… niefortunnie wpadła do siatki. Ku zszokowaniu drużyny z Majorki, arbiter pobiegł w stronę środka boiska, zamiast nakazać ponowne wykonanie stałego fragmentu gry.

Zespół Buksy był zdezorientowany takim stanem rzeczy i nie mógł uwierzyć w to, co się właśnie wydarzyło. Manu Morlanes i Alex Sala otrzymali po żółtej kartce za protesty, a jeden z członków sztabu szkoleniowego Mallorki wyleciał z boiska.

Reklama

Po meczu Luis Garcia Fernandez skomentował pracę arbitra:

– To niewytłumaczalne, zwłaszcza z technologią, którą posiadamy. Jest VAR, czwarty sędzia, dwóch asystentów. To bardzo oczywista sytuacja. Cały zespół protestował… Zagwizdał po zmianie i nie patrzył, co się dzieje. Jak już użył gwizdka, piłka była w grze, a piłkarze myśleli, że doszło do faulu czy coś w tym stylu. Wszyscy jesteśmy ludźmi, sędzia ma swoją osobowość, ale dzisiaj uważam, że to było nie na miejscu. 

Trafienie samobójcze Puigmala zamknęło mecz pod względem bramkowym i Granada wygrała 2:0. Buksa oddał jeden strzał, spoza pola karnego, i był on niecelny. Jego zespół po przerwie miał blisko 70 procent posiadania piłki, ale nie przełożyło się to na jakościowe okazje. RCD Mallorca po 180 minutach gry w drugiej lidze zajmuje miejsce w drugiej dziesiątce tabeli, ale do końca sezonu zostało jeszcze aż 40 meczów. Wcześniej, bez Polaka w zespole, wyspiarze pokonali Real Valladolid 2:0.

Reklama

Niewykluczone, że Buksa zadebiutuje od pierwszej minuty 30 sierpnia w starciu z beniaminkiem, AD Ceutą. To zespół z hiszpańskiej eksklawy położonej w Północnej Afryce. Dla Polaka będzie to doskonała okazja, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie na własnym stadionie.

Fot. screen X/ Archivo VAR

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama