Sprzedał piłkarzom klub za 40 mln euro. Kupił go… 500 razy taniej

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

24 sierpnia 2026, 16:20 • 3 min czytania 3

Reklama
Sprzedał piłkarzom klub za 40 mln euro. Kupił go… 500 razy taniej

W 2020 roku kupił próbujący się odrodzić portugalski klub za zaledwie kilkadziesiąt tysięcy euro. Błyskawicznie go odbudował i teraz sprzedał za dokładnie 555 razy większą kwotę. I to nie byle komu, bo legendom Bundesligi. Nowi właściciele chcą wprowadzić klub do czołówki portugalskiej ekstraklasy, a do tego dalej rozwijać młode talenty.

Reklama

Klub spod Lizbony się odbudował

W 2011 roku z powodu problemów finansowych upadła założona 79 lat wcześniej Estrela da Amadora. Siedem lat później wróciła do żywych. Założony został zespół, który przystąpił do rozgrywek regionalnych. W 2020 roku 92% członków klubu opowiedziało się za fuzją z Club Sintra Football. Trójkolorowi przejęli miejsce w trzeciej lidze i już w debiutanckim sezonie awansowali na zaplecze portugalskiej ekstraklasy. W 2023 roku Estrela po czternastu latach wróciła do elity. Skończył potem ligę z punktem przewagi nad strefą spadkową.

Jest to ekipa, która raczej drży o utrzymanie. W kolejnym sezonie uplasowała się miejsce niżej, na piętnastej lokacie, lecz miała dwa punkty przewagi nad kreską. W minionych rozgrywkach miała już tyle samo punktów, co zajmująca miejsce barażowe Casa Pia. O kolejności w tabeli zadecydował bilans bezpośrednich starć. Estrela wygrała oba mecze – jesienią 5:3 na wyjeździe, a wiosną 4:0.

Ten sezon rozpoczęła od dwóch remisów, w tym ze Sportingiem. W ostatni weekend miała podejmować Bragę, ale z powodu walki jej rywala o Ligę Konferencji mecz został przesunięty na połowę września.

Reklama

Sprzedał klub gwiazdom za 40 baniek

Kiedy w 2020 roku dochodziło do fuzji z trzecioligowcem, właścicielem Estreli został Paulo Lopo. Kupił klub z Amadory za raptem 72 tysiące euro. Po sześciu latach sprzedał go… 555 razy drożej. Za 40 milionów euro 90% procent udziałów nabył niemiecki koncern, którym kierują Thomas Mueller, Mats Hummels i Yann Sommer.

Jak informuje portugalska „A Bola”, w wyniku inwestycji stanowisko prezesa przejmie 35-letni Johannes Mosmanga, który ostatnią dekadę spędził w Bayernie. Od 2018 roku piastował tam funkcję doradcy ds. integralności.

Nazwisko „Lopo” będzie jednak nadal obecne w strukturach klubu. Syn 61-letniego Paulo, Francisco, wciąż będzie pełnił rolę dyrektora generalnego. O inwestycji trójki zasłużonych dla Bundesligi postaci „Bild” donosił już w czerwcu. Według informacji niemieckiego dziennika celem nowych władz klubu jest doprowadzenie Estreli do czołowej ósemki portugalskiej ekstraklasy, a także dalszy rozwój młodych talentów.

Reklama

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Paulo Lopo (@paulo.lopo)

Choć mecz z Bragą został przełożony, Trójkolorowi w ostatni weekend wyszli na boisko. 22 sierpnia mieli rozegrać sparing z czwartoligowym Real Sport Clube. Niestety, na początku spotkania zawodnik drużyny przeciwnej, Quevin Castro, zasłabł.

Mimo otrzymania natychmiastowej pomocy zmarł w szpitalu. Ledwie sześć dni przed śmiercią wychowanek Sportingu i były gracz m.in. West Bromu obchodził 25. urodziny. Jak informował portugalski „Record”, jeszcze przed transportem do szpitala z pomocą defibrylatora lekarz Estreli próbował ratować jego życie.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Były piłkarz Radomiaka z debiutem w Premier League. Tyle zarobił polski klub

Szymon Janczyk
0
Były piłkarz Radomiaka z debiutem w Premier League. Tyle zarobił polski klub

Inne ligi zagraniczne

Reklama