To już powoli staje się tradycją. Adrian Benedyczak z kolejnym golem w Turcji. Tym razem Polak zapewnił zwycięstwo 1:0 nad Corum w drugiej kolejce SuperLig. 25-letni napastnik nie tylko kontynuuje swoją fenomenalną serię strzelecką, ale również właśnie zapisał się złotymi zgłoskami w historii Kasimpasy.
Benedyczak stał się bowiem pierwszym piłkarzem w dziejach klubu ze Stambułu, który zdobył sześć bramek z rzędu w lidze. Jak zauważył portal statystyczny Opta, żaden inny zawodnik Kasimpasy nie może pochwalić się podobnym osiągnięciem.
Przypomnijmy, jego passa zaczęła się na początku maja, gdy zapewnił remis z Kocaelisporem (1:1). W następnych czterech meczach przeciwko Genclerbirligi (2:3), Galatasaray (1:0), Trabzonsporowi (1:1) i teraz Corum (1:0) co najmniej raz wpisał się na listę strzelców.
6 – @kasimpasa’nın Süper Lig’de attığı son altı golü kaydeden Adrian Benedyczak, lig tarihinde İstanbul ekibinin üst üste altı golüne imza atan ilk isim oldu.
Çorum FK ⚽
Trabzonspor ⚽
Galatasaray ⚽
Gençlerbirliği ⚽⚽
Kocaelispor ⚽Damga. https://t.co/0tbqfsX1td
— OptaCan (@OptaCan) August 22, 2026
Show Benedyczaka w Kasimpasie trwa. Jest najlepszy w Turcji!
Jakby tego było mało, odkąd Benedyczak trafił do Turcji w lutym 2026 roku, nikt inny nie trafiał do siatki z równą częstotliwością. Polak pod względem regularności w zdobywaniu bramek przebił nawet samego Victora Osimhena czy Eldora Shomurodova, króla strzelców poprzedniego sezonu SuperLig. Lista jego „skalpów” w kolejności chronologicznej jest naprawdę imponująca. Nie ma znaczenia, czy akurat naprzeciwko gra gigant, czy też drużyna z dołu tabeli:
- 09.02 Gaziantep – gol
- 08.03 Konyaspor – gol
- 15.03 Eyupspor – gol
- 19.03 Besiktas – gol
- 04.04 Kayserispor – gol
- 12.04 Goztepe – gol
- 03.05 Kocaelispor – gol
- 09.05 Genclerbirligi – dublet
- 17.05 Galatasaray – gol
- 15.08 Trabzonspor – gol
- 22.08 Corum – gol
W sumie rozegrał już 15 meczów, strzelił 11 goli i zaliczył jedną asystę. Biorąc pod uwagę, że Kasimpasa zapłaciła Parmie ledwie 4 mln euro, przy takim bilansie Benedyczak już dawno spłacił swój transfer. Zwłaszcza że to właśnie jego trafienia miały kluczowe znaczenie w utrzymaniu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, a teraz ciągnie na swoich barkach drużynę. Dość powiedzieć, że bezpośrednio odpowiada jak dotąd za wywalczenie wszystkich punktów dla Kasimpasy w tym sezonie.
Debiut w narodowych barwach w obliczu jego strzeleckiej dyspozycji powinien być tylko kwestią czasu. Ponawiamy więc apel do selekcjonera: Panie Janie, radzimy wybrać się do Turcji, bo właśnie tam rośnie Panu przyszły napastnik reprezentacji Polski.
Następny na rozkładzie Benedyczaka i spółki jest Basaksehir. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 30 sierpnia o godz. 20:30. Po dwóch kolejkach tureckiej SuperLig Kasimpasa ma cztery oczka na swoim koncie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix