Górnik Zabrze w ubiegłym sezonie został wicemistrzem Polski. Było to zwieńczenie znakomitych miesięcy pracy drużyny Michala Gasparika. Jednym z tych bardziej istotnych zawodników w kadrze był pomocnik, który do tej pory głównie grał w rezerwach lub młodzieżowych zespołach klubów Bundesligi. Górnik nadal gra w eliminacjach, więc tak jak i Lukas Ambros, o którym mowa, z tą różnicą, że Czech jest o krok od awansu do fazy ligowej Ligi Europy. Były piłkarz Górnika bryluje w nowym klubie i już powoduje wiele dyskusji. Z taką formą, może długo w Belgii nie posiedzieć.
Ambros jak przybysz z innej planety. Wybitny mecz Czecha w pucharach
Jiri Slehofer zwrócił uwagę na łamach portalu infotbal.cz, że Ambros notuje wymarzony start w nowym otoczeniu. Wygrana Anderlechtu 3:0 z Kajratem Ałmaty Marca Guala (60 minut Hiszpana) na wyjeździe była przede wszystkim dziełem czeskiego zawodnika. Ambros w Kazachstanie rozegrał kapitalne zawody.
Precyzyjne dogranie z rzutu rożnego dało Belgom bramkę już w drugiej minucie (samobój). Następnie Ambros popisał się znakomitym uderzeniem z dystansu po solowej akcji, która zaczęła się od przekroczenia linii środkowej. W końcu, Danylo Sikan wykorzystał kolejne świetne dogranie Czecha, ponownie z rogu boiska. Wszystko to jeszcze w pierwszej połowie meczu.
Lukáš Ambros dnes na hřišti Kairatu, kde Anderlecht vyhrál 3:0
1:0 rozehrál roh, po kterém si soupeř vstřelil vlastní gól
2:0 vstřelil krásný gól
3:0 z rohu asistoval na gól
⭐️🇨🇿 pic.twitter.com/o6gZZIlfM8— Sporťák (@SportakCZ) August 20, 2026
Mimo to, trener Vitor Bruno nieco hamuje entuzjazm.
– Nie znam jeszcze Jupiler Pro League na tyle dobrze i innych piłkarzy, którzy w niej grają, aby móc z całą pewnością stwierdzić, że Lukas zostanie gwiazdą. Gra z wielkim zaangażowaniem i osobiście wspieram go w pełni w jego ogromnym głodzie zwycięstw. Oczywiście, wciąż ma nad czym pracować. Wspomniałbym na przykład o niektórych akcjach, które czasem musi wykonać na boisku.
Pochlebnych opinii w sieci nie brakuje, Ambros wywołuje wszechobecny zachwyt. „To nowy Valverde, on nie potrafi strzelać brzydkich goli”, „najlepszy zawodnik Anderlechtu w tym sezonie”. Zwraca jednak uwagę jedna z pochwał.
Lukáš Ambros l’ha rifatto: altro gol bellissimo e ogni volta che tocca palla illumina, rifiutando sempre la giocata banale. Nel 2026, con tutti gli strumenti di scouting e dati a disposizione, è quasi assurdo che ci stiamo accorgendo solo ora di un talento così.
— Perronismo (@Perronismo5) August 20, 2026
– Ambros znowu to zrobił, kolejny piękny gol i za każdym razem, gdy dotyka piłki, rozświetla boisko, zawsze odrzucając banalne zagranie. Mając do dyspozycji wszystkie narzędzia skautingu i dane, to prawie absurdalne, że w 2026 roku dopiero teraz zauważamy taki talent.
To mówi bardzo wiele, choć Ambros w nowym klubie jest dopiero drugi miesiąc. W Het Nieuwsblad padło nawet zdanie, które wprost sugeruje, że Ambros na boisku jest po prostu magikiem.
– Ambros czasami trenuje z okularami do wirtualnej rzeczywistości. Jeśli wszyscy zaczęliby grać w ten sposób, dajcie je każdemu.
Naturalnym jest teraz pytanie – czy jesienią zobaczymy go w czeskiej kadrze na zgrupowaniu? W takiej dyspozycji, wydaje się to oczywiste. Dość powiedzieć, że w ligowym debiucie przeciwko La Louviere zanotował sześć (!) kluczowych podań i miał pięć udanych prób dryblingu. Ambros wjechał do Anderlechtu z drzwiami i całą framugą. Oby tak dalej, bo w przypadku korzystnej umowy sprzedaży zawartej przez Górnika, zapewne wicemistrz Polski zyska na tym finansowo w przyszłości.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix