Odejdę. A może nie odejdę. A może jednak odejdę. Tak wyglądały minione tygodnie Rafaela Leao, który ostatnio deklarował z kolei chęć zostania. Władze Milanu oraz nowy trener Ruben Amorim mają już tego po dziurki w nosie i chcą sprzedać Portugalczyka. Ba, jego cena została znacznie obniżona, aby zmaksymalizować szanse sprzedaży 27-latka jeszcze w trwającym okienku transferowym.
Amorim chce się pozbyć Leao
Portugalski szkoleniowiec nie umieścił co prawda swojego rodaka na liście odrzuconych zawodników, jednak przekazał władzom klubu, że chętnie sprzedałby 27-latka. Relacje między trenerem a zawodnikiem nie są złe – Amorim stawiał na niego w sparingach, a ponadto ciepło przywitał go, gdy ten powrócił z mistrzostw świata.
Leao nie pasuje jednak byłemu szkoleniowcowi Manchesteru United i Sportingu do wizji taktycznej. Ponadto, jak donosi La Gazzetta dello Sport, po tym, jak piłkarz zażądał transferu, zaczął być postrzegany w szatni jako źródło złej atmosfery.
Władze Rossonerich spotkały się już z przedstawicielami zawodnika, aby przekazać im stanowisko trenera. Niedługo ma dojść do spotkania właściciela z samym piłkarzem, na którym Gerry Cardinale spróbuje przekonać reprezentanta Portugalii do rozstania. Aby przyspieszyć ten proces, klub obniżył cenę gracza.
Zamiast początkowych 50-60 milionów euro, działacze Milanu zadowolą się kwotą rzędu 40-45 milionów. Ta zniżka to mrugnięcie okiem w stronę Turcji, a konkretniej Galatasaray. Klub ze Stambułu szuka wzmocnień ofensywy i zaoferował już 35 milionów euro, wliczając w to bonusy. Ponadto włodarze Galaty zaakceptowali żądania finansowe Leao, gwarantując mu aż 12 milionów euro netto rocznie. Warto również wspomnieć, że Turcy chcieli kupić w trwającym okienku Gabriela Martinellego z Arsenalu, jednak Brazylijczyk im odmówił. Teraz mogą przekierować całą uwagę na Portugalczyka z Milanu.
Piłkarz marzy jednak o Anglii
Największym problemem w sfinalizowaniu transakcji jest… Leao. Mimo spełnionych zachcianek finansowych, zawodnik nigdy nie był w pełni przekonany do przeprowadzki nad Bosfor. Zamiast wyjazdu do Turcji, Portugalczyk marzy o transferze do Premier League. Wszystko fajnie, tylko w tym okienku żaden angielski klub się po niego nie zgłosił.
Brak propozycji z Wysp Brytyjskich sprawił, że piłkarz w ostatnich dniach zmienił zdanie i zaczął skłaniać się ku pozostaniu w Milanie. Do końca okienka pozostało około dwóch tygodni, a jeśli Leao nie zostanie sprzedany, będzie to spory problem dla Amorima. Szkoleniowiec bowiem nie zrezygnuje z Portugalczyka, tylko będzie chciał znaleźć dla niego nową rolę na boisku.
Leao gra w Milanie od lata 2019 roku, kiedy to dołączył do Rossonerich z Lille za blisko 50 milionów euro. W tym czasie 49-krotny reprezentant Portugalii rozegrał 291 meczów, w których zdobył 80 bramek, a także zanotował 65 asyst.
Podopieczni Rubena Amorima rozpoczną nowy sezon ligowy w niedzielę, 23 sierpnia. W pierwszej kolejce zmierzą się na wyjeździe z Torino.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix