Czy Górnik walczy o zachowanie szans na grę w fazie ligowej europejskich pucharów? Są powody, by tak sądzić, bowiem w razie porażki na zespół Michala Gasparika czeka francuskie AS Monaco! My jednak wierzymy, że wicemistrz Polski zdoła odrobić jednobramkową stratę i powalczy o Ligę Europy z Trabzonsporem. Czy Zabrzanie rzeczywiście przy Roosevelta pokonają węgierski Ferencvaros? O tym przekonacie się, śledząc naszą relację LIVE!
Górnik Zabrze – Ferencvaros 1:1 (1:2 w dwumeczu)
Groźna akcja Górnika. Bardzo dobre dośrodkowanie po rzucie rożnym, ale w sam środek bramki trafił Josema.
A niewiele brakowało, by dosłownie chwilę później Ferencvaros przypieczętował awans. Świetną interwencją swój zespół uratował Schulze.
Strasznie szkoda tego gola dla Ferencvarosu. Górnik był wyraźnie lepszy. Tak z niczego wystarczył jeden stały fragment, chwila nieuwagi i cała praca przez ponad 80 minut poszła na marne.
Piłkarze Michala Gasparika znów muszą walczyć o dogrywkę.
Po rzucie rożnym piłkę do własnej siatki skierował Michal Sacek.
To jest coś nieprawdopodobnego...
Dwaj niedawno pozyskani zawodnicy zapewne jeszcze nie mieli siły na pełne 90 minut, co nie zmienia faktu, że obaj pokazali się nam z bardzo dobrej strony.
Nieco osłabł Górnik w ostatnich minutach, więc Michal Gasparik reaguje zmianami i to od razu dwoma!
Taofeek Ismaheel oraz Lukas Sadilek zmienili Paulo Bernardo oraz Petera Federico.
Ale mamy szczęście!
Kompletnie z niczego Ferencvaros doprowadził do wyrównania, ale na szczęście sędzia odgwizdał faul na Eriku Janży.
Wciąż 1:0 dla Górnika!
Coraz więcej wskazuje na to, że kibice przy Roosevelta będą mieli okazję obejrzeć dogrywkę. Nieco ponad kwadrans do końca i Górnik wciąż prowadzi 1:0.
Patrząc na przebieg spotkania, dużo bliżej jest drugiego gola dla Górnika niż wyrównania ze strony Ferencvarosu. Wydaje się jednak, że już powoli widać potrzebę świeżych sił w ataku. Na ławce choćby Sondre Liseth czy Taofeek Ismaheel.
W ostatnich minutach nieco zgasło tempo tego spotkania. Co jednak najważniejsze, praktycznie nie oglądamy zagrożenia pod bramką Górnika.
Trener Ferencvarosu z pierwszymi zmianami. Na murawie pojawił się były gracz RB Lipsk czy Liverpoolu Naby Keita.
Nic dziwnego, że Balazs Borbely nie jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Michal Gasparik na razie trzyma się pierwszej jedenastki i to też nie jest niespodzianka. Skoro wszystko dobrze funkcjonuje, to nie ma co przesadnie mieszać.
Brakuje takiego kilera, napastnika gwarantującego kilkanaście bramek w sezonie. Wydaje się, że w tym momencie to największa bolączka w zespole z Zabrza.
Słowak bardzo dobrze czuje się w grze tyłem do bramki, gdy trzeba utrzymać piłkę, ale z wykończeniem ewidentnie ma spore problemy.
Świetnie na skrzydle poradził sobie Peter Federico. O strzale Erika Prekopa lepiej nie wspominać...
Od początku drugiej części Górnik mocno naciska na rywali! Bardzo groźny strzał Erika Janży odbity przez bramkarza.
Gramy
Włoski arbiter rozpoczął drugą część gry.
Piłkarze obu zespołów już wrócili na murawę.
Bardzo pewnie to uderzył Kacper Urbański:
A wspomnijmy tylko, że gol dla Górnika to nie jedyna świetna wiadomość dla polskiej piłki. W bardzo podobnym czasie na prowadzenie w Sztokholmie wyszedł także Raków!
Relacja z meczu Medalików w osobnym LIVE, na który również zapraszamy!
Oby w drugiej połowie Górnik podtrzymał swoją grę i będzie pięknie! Ferencvaros zgnieciony w Zabrzu i poza krótkimi momentami nie miał kompletnie nic do powiedzenia.
Zakładamy jednak, że Węgrzy będą chcieli bardziej się otworzyć, a dla piłkarzy Michala Gasparika będzie to doskonała okazja do kontr, w których czują się niezwykle silni.
Koniec pierwszej połowy!
Górnik fenomenalnie zakończył pierwszą część gry. Do przerwy prowadzi 1:0, co na ten moment oznacza dogrywkę!
Bardzo pewnie to uderzył Kacper Urbański. Zmylił bramkarza i uderzył w drugi róg bramki. Bardzo podobnie jak w ostatnim spotkaniu z Radomiakiem.
W KOŃCU, W KOŃCU, W KOŃCU! GÓRNIKOWI SIĘ TO PO PROSTU NALEŻAŁO!
GOLLLLLL!!!!
GÓRNIK NA PROWADZENIU!!!
Nieprzepisowo w polu karnym przytrzymywany był Paulo Bernardo!
KARNY!!
RZUT KARNY DLA GÓRNIKA. SEDZIA NIE MIAŁ WĄTPLIWOŚCI!
Groźny strzał Kacpra Urbańskiego zbity na rzut rożny.
Ależ świetnie potrafi utrzymać się przy piłce Erik Prekop. Ma niesamowitą umiejętność zastawienia się i rywal nie ma z nim najmniejszych szans. Tym sposobem wywalczył rzut wolny.
Przed chwilą mocno ucierpiał Erik Prekop. Sędzia jednak faulu się nie dopatrzył.
Świetna kontra w wykonaniu Chłania i po zagraniu do Prekopa naprawdę niedużo zabrakło! Bardzo dobrą interwencją popisał się Denes Dibusz.
No i w końcu! Jakbyśmy ich wywołali do tablicy.
35 minut za nami. Jak na tyle czasu, to jednak trochę brakuje szans bramkowych. Do pola karnego wszystko funkcjonuje nienagannie, ale tam niestety zaczynają się schody.
Bramkarz Ferencvarosu jeszcze tak porządnie nie został sprawdzony.
Naprawdę pachnie tym pierwszym golem dla Górnika, który zdecydowanie przeważa rywala. Podobać może się szczególnie Peter Federico, który wprowadza sporo zamętu w szeregi obronne przeciwnika.
Brakuje tylko takiej naprawdę dogodnej sytuacji, by przekuć ją na pierwszą bramkę.
Znów groźnie pod bramką gości! Mocno się zakotłowało, jednak strzał Petera Federico zablokowany.
Coraz pewniej czuje się Górnik. Oby tylko to przekuć na konkrety!
Ferencvaros pokazuje, że też potrafi się odgryźć. Uderzenie Dele trafiło na szczęście tylko w boczną siatkę.
To mogło się udać! Spróbował uderzenia z dystansu Josema i naprawdę o centymetry piłka minęła bramkę węgierskiego bramkarza.
Górnik bardzo dobrze reaguje po stracie piłki. Węgrzy mają spory problem, by dłużej się przy niej utrzymać, nie mówiąc już o wyjściu z kontrą.
No i mamy następną dobrą szansę. Świetnie do środka zszedł Maksym Chłań, ale jego strzał po dalszym słupku również niecelny.
Pierwszy kwadrans gry za nami. Górnik ma przewagę, ale jest trochę nerwowości i brakuje konkretów już pod bramką rywala. Najgroźniejsza okazja to wciąż niecelny strzał Prekopa.
Była też pierwsza okazja dla gości. Bardzo groźne uderzenie z rzutu wolnego, ale nienagannie poradził sobie Philipp Schulze.
Może się podobać Górnik w pierwszych minutach tego spotkania. Piłkarze wicemistrza Polski wyszli na mecz odważnie, bez bojaźni i widać, że słowa o walce o zwycięstwo nie były puste.
Ależ było blisko!!
Świetnie poszedł Erik Janża, minął rywala, dośrodkował, ale Erik Prekop musi to lepiej uderzyć. Piłka wyraźnie minęła bramkę...
Gramy!
Sędzia Colombo zagwizdał po raz pierwszy!
Jeśli chodzi o skład Ferencvarosu, na ławce znalazł się choćby Aleksandar Cirković z przeszłością w Lechii Gdańsk czy były piłkarz Liverpoolu Naby Keita.
Piłkarze obu zespołów już wyszli na murawę stadionu w Zabrze! Atmosfera naprawdę dopisuje. Wydaje się, że zajęte wszystkie możliwe miejsca. Oby tylko piłkarze gospodarzy dopisali z formą na boisku.
Michal Gasparik posłał do boju wszystkie swoje najmocniejsze ogniwa. W podstawowym składzie m.in. strzelec dwóch goli z ostatniego meczu Peter Federico.
Mamy nadzieję, że były piłkarz Realu Madryt podtrzyma swoją formę!
Na taki skład zdecydował się słowacki trener wicemistrza Polski:
Dzień dobry!
Czy to jest ten wieczór, który w Zabrzu będą wspominać latami? Mamy nadzieję, że tak i Górnik sprawi nam niemałą przyjemność eliminując Ferencvaros. Co prawda zadanie do najłatwiejszych nie należy, ale po pierwszym meczu wciąż wszystko jest możliwe. Piłkarze Michala Gasparika w Budapeszcie przegrali 0:1, ale pokazali się z naprawdę niezłej strony!
Fot. Newspix