Argentyńczyk trafi pod skrzydła Simeone. Tym razem się udało

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

13 sierpnia 2026, 08:53 • 3 min czytania 0

Reklama
Argentyńczyk trafi pod skrzydła Simeone. Tym razem się udało

Tottenham nie szczędził tego lata pieniędzy na transfery. Jako że do klubu sprowadzono m.in. dwóch stoperów, łagodniej patrzono na potencjalną sprzedaż Cristiana Romero, z którym przez wydarzenia z końca sezonu nie po drodze było już kibicom Kogutów. Ostatecznie Argentyńczyk ma trafić do hiszpańskiego giganta.

Reklama

W poprzednim sezonie Tottenham rozpaczliwie bronił się przed spadkiem z Premier League. Po sezonie 2024/25, w którym Koguty zajęły siedemnaste miejsce, wydawało się, że teraz musi być tylko lepiej. Ale nie było. Faktem jest, że punktowo Londyńczycy zanotowali progres, natomiast skończyli sezon z zaledwie dwoma oczkami przewagi nad strefą spadkową.

Utrzymanie zapewnili sobie dopiero w ostatniej kolejce, kiedy pokonali u siebie Everton. W tym meczu nie mógł zagrać kontuzjowany Cristian Romero. Wypadałoby jednak, by kapitan zespołu był w tak ważnym dniu razem z drużyną. Tymczasem Argentyńczyk wrócił do swojej ojczyzny, żeby zobaczyć finał play-offów ligi argentyńskiej, w którym jego Belgrano mierzyło się z River Plate. Trener De Zerbi tłumaczył swojego zawodnika, twierdząc, że miał polecieć do Argentyny na końcówkę leczenia w porozumieniu ze sztabem medycznym, natomiast kibice swoje wiedzieli i zapamiętali tę nieobecność w ważnym momencie.

Cristian Romero zostanie zawodnikiem Atletico

Po tym wszystkim stało się jasne, że coś się już wypaliło. Druga sprawa to rozczarowujące wyniki w ostatnich dwóch sezonach, bo mimo triumfu w Lidze Europy, Tottenham dwukrotnie zajął siedemnaste miejsce w Premier League.

Tego lata Romero stwierdził, że chce zrobić krok naprzód. Dużo o jego potencjalnym transferze mówiło się już poprzedniego lata, kiedy starało się o niego Atletico Madryt. Argentyńczyk był nawet w stanie zejść ze swoich wymagań finansowych, by przenieść się do drużyny prowadzonej przez Diego Simeone. Rok temu się nie udało, bo Tottenham oczekiwał za niego 60 mln euro.

Reklama

Teraz Londyńczycy ściągnęli dwóch uznanych w Premier League stoperów: Jana Paula van Hecke i Marcosa Senesiego. Obniżyli też swoje oczekiwania finansowe, dzięki czemu negocjacje poszły naprzód i przyniosły efekt. Jak informuje Fabrizio Romano, Cristian Romero wkrótce zostanie zawodnikiem Los Colchoneros. Łącznie z bonusami Atletico zapłaci za niego 40 mln euro. Tottenham zapewnił sobie 15 procent z jego kolejnego transferu.

W wyścigu o jego podpis hiszpański klub uprzedził Inter Mediolan. Wcześniej mówiło się też o nieśmiałym zainteresowaniu Barcelony czy Arsenalu, natomiast Koguty za wszelką cenę nie chciały dopuścić, by ich kapitan trafił do rywala zza miedzy.

Reklama

Tym samym kończy się przygoda Cristiana Romero z Tottenhamem. Środkowy obrońca przeniósł się do Londynu latem 2021 roku z Atalanty. Najpierw trafił tam na wypożyczenie, a po udanym roku Anglicy zdecydowali się go wykupić za 42 mln funtów. Łącznie 28-latek rozegrał w ich barwach 156 spotkań, w których strzelił 13 goli i zaliczył siedem asyst. Był często karany przez sędziów – w tym czasie obejrzał 44 żółte i sześć czerwonych kartek.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
Bundesliga

Letnie sparingi wielkich klubów i sztuczne pucharowe fety. Borussia to wyśmiała

AbsurDB
2
Letnie sparingi wielkich klubów i sztuczne pucharowe fety. Borussia to wyśmiała
La Liga

Oficjalnie: Jedenasty transfer Chelsea. To zastępstwo za Cucurellę

Maciej Piętak
2
Oficjalnie: Jedenasty transfer Chelsea. To zastępstwo za Cucurellę
La Liga

Wychowanek Barcelony o transferze do Realu: Nie wahałem się

Maciej Piętak
0
Wychowanek Barcelony o transferze do Realu: Nie wahałem się