Polak „jedynką” w bramce Wolfsburga. Nie chodzi o Grabarę

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

06 sierpnia 2026, 16:19 • 3 min czytania 6

Reklama
Polak „jedynką” w bramce Wolfsburga. Nie chodzi o Grabarę

Polak w najbliższym czasie będzie strzegł bramki Wolfsburga, przed którym pierwszy od 30 lat sezon poza Bundesligą. Nie mówimy tu jednak o Kamilu Grabarze. Chodzi o wychowanka Legii, za którego „Wilki” przed rokiem płaciły milion euro. Nowy szkoleniowiec podjął decyzję, że to nastolatek, a nie inny, doświadczony bramkarz będzie zastępował kontuzjowaną „jedynkę” do czasu jej powrotu.

Reklama

Tego w XXI wieku jeszcze nie grali

Pierwszy raz od sezonu 1996/97 w Bundeslidze zabraknie Wolfsburga. „Wilki” z elity zleciały po barażach. W pierwszym meczu zremisowały bezbramkowo u siebie z Paderborn, a w rewanżu trzeci zespół 2. Bundesligi wygrał po dogrywce 2:1. Nieudanej misji ratunkowej podjął się Dieter Hecking, z którym Wolfsburg odnosił ostatnie sukcesy. Podczas jego pierwszej kadencji na Volkswagen Arenie, która miała miejsce w latach 2012-16, VfL kampanię 14/15 skończył z wicemistrzostwem i Pucharem Niemiec, a w kolejnym sezonie dotarł do 1/4 Ligi Mistrzów.

Hecking, który drugi rok z rzędu spadł z Bundesligi (w sezonie 24/25 zleciał z Bochum) po degradacji nie został zwolniony, a przeszedł do klubowych struktur. Wolfsburg powierzył mu stanowisko dyrektora sportowego. Schedę po doświadczonym szkoleniowcu przejął natomiast Tobias Strobl. 38-latek do Dolnej Saksonii przeniósł się z trzecioligowego Verl. Pod jego wodzą klub spod Bielefeldu w poprzednim sezonie wykręcił najlepszy wynik w swojej historii. Zajął szóste miejsce i zabrakło mu kilku punktów do strefy premiowanej grą w 2. Bundeslidze.

Reklama

Polak będzie u niego „jedynką”

Debiut na ławce VfL Strobl zaliczy w sobotę 8 sierpnia wieczorem. O godzinie 20:30 w „topspielu” jego nowy zespół podejmie Kaiserslautern. Na przedmeczowej konferencji powiedział, że w bramce zobaczymy Polaka. Nie chodzi jednak o Kamila Grabarę, a Jakuba Zielińskiego. 18-latek zastępować będzie ściągniętego latem z Feyenoordu Timon Wellenreuthera, który 24 lipca w sparingu z Lyonem nabawił się kontuzji kolana. Wolfsburg poinformował wówczas, że Niemca czeka kilkutygodniowa przerwa. Nie sprecyzowano jednak konkretnie, jak długa.

Strobl zdecydował, że do czasu powrotu Wellenreuthera to wychowanek Legii będzie jedynką między słupkami „Wilków”. W odwodzie jest jeszcze rówieśnik trenera, 38-letni Pavao Pervan, który od 2018 roku pełni rolę rezerwowego bramkarza Wolfsburga. Zdaniem Strobla to jednak Zieliński bardziej zasługuje na grę niż doświadczony Austriak. – Kuba w pełni zasługuje na szansę. Ma nie tylko ogromny potencjał, ale i niezbędną jakość oraz regularność. Zaufalibyśmy też Pavao, ale świadomie postawiliśmy na odważne rozwiązanie – mówił Strobl.

Reklama

Był krok od trofeum

Zieliński do Niemiec z macierzystej Legii przeniósł się zeszłego lata. Wolfsburg zapłacił za bramkarza trzecioligowych rezerw około milion euro. Pierwszy sezon na obczyźnie nastolatek skończył z 17 występami na koncie. 12 meczów rozegrał w Lidze Młodzieżowej DFB do lat 19. Mistrzostwa Niemiec w tej kategorii wiekowej zakończyły się dla jego zespołu na etapie 1/8 finału. Nawet w piłce młodzieżowej Paderborn było zmorą „Wilków”. SCP wygrało wyjazdowe starcie o ćwierćfinał 5:1. Był to 23. mecz Wolfsburga w tej edycji Ligi Młodzieżowej U19.

Pozostałe pięć występów Zieliński zaliczył w młodzieżowym Pucharze Niemiec. Dotarł z drużyną do finału, ale tam przegrał ze Stuttgartem 0:3. W meczu o złoto Polak strzegł bramki VfL. Przegrany finał był szóstym meczem Wolfsburga w tej edycji młodzieżowego DFB Pokal. Podczas letnich przygotowań do sezonu 26/27 18-latek dostał szansę w trzech z czterech sparingów. Nie zagrał tylko z Lyonem. Z Verl oraz czwartoligowym Schoningen zaliczył po 45 minut. W obu meczach wchodził po przerwie. Z holenderskim Telstarem zagrał zaś 54 minuty.

fot. Newspix

Reklama
6 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama