Nie żyje gwiazda afrykańskiej ligi. Stawiał opór przy próbie kradzieży

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

06 sierpnia 2026, 11:06 • 3 min czytania 2

Reklama
Nie żyje gwiazda afrykańskiej ligi. Stawiał opór przy próbie kradzieży

Ugandyjskie społeczeństwo poruszone jest śmiercią gwiazdy tamtejszej piłki, Davida Oworiego. Kapitan SC Villi, jednego z największych klubów w kraju, w poniedziałek 3 sierpnia został zaatakowany przez złodziei w pobliżu własnego domu. Stawiał opór napastnikom, którzy chcieli zabrać mu rzeczy osobiste i został uderzony. Mimo wysiłków lekarzy 27-latek zmarł dwa dni później w szpitalu. 

Reklama

Tragiczna śmierć ugandyjskiej gwiazdy

SC Villa, jeden z czołowych klubów w Ugandzie, pogrążył się w żałobie po śmierci swojej gwiazdy. Jak informują miejscowe media, 27-letni David Owori został śmiertelnie pobity przez złodziei, którzy próbowali okraść go z rzeczy osobistych. Do zdarzenia doszło na przedmieściach stolicy Ugandy, Kampali. Rzecznik prasowy Villi, Asan Kasingye, przekazał, że Owori został zaatakowany, gdy zbliżał się do swojego domu.

Świadkowie relacjonują, że piłkarz otrzymał cios kostką brukową i stracił przytomność. Następnie złodzieje zabrali jego rzeczy i odjechali, zostawiając go leżącego na ulicy. Poszkodowany natychmiast trafił do placówki medycznej, ale mimo wysiłku lekarzy jego życia nie udało się uratować. Zmarł w środę 5 sierpnia, dwa dni po ataku. Rzeczniczka lokalnej policji, Rachael Kawala, przekazała, że śledczy zbierają tropy mające na celu doprowadzenie ich do sprawców. – Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone w celu zebrania wszystkich istotnych dowodów.

Reklama

Spore poruszenie w kraju

Zabójstwo Oworiego, znanego w kraju jako „Colgate”, wywołało wśród obywateli ogromne poruszenie. Podczas środowych obrad parlament uczcił jego pamięć minutą ciszy i zaapelował o jak najszybsze przeprowadzenie dochodzenia. Ugandyjska federacja w swoim oświadczeniu opisała 27-latka jako „prawdziwego lidera zarówno na boisku, jak i poza nim”. Występujący w środku pola zawodnik był kapitanem SC Villi. W lutym 2023 roku wrócił do stołecznego klubu. Wcześniej reprezentował go w latach 2018-21. W sezonie 2023/24 wygrał z Villą ligę, na co ta czekała od 2004 roku. – David nie był tylko piłkarzem. Był zarówno liderem, jak i inspiracją dla pokolenia – dodaje ugandyjski ZPN.

„Śmierć Oworiego to druzgocąca strata. Uganda straciła nie tylko utalentowanego piłkarza, ale także wyjątkowego lidera i wzór do naśladowania. Ten bezsensowny akt pozbawił klub oraz kraj oddanego kapitana i obiecującego sportowca. Ta śmierć nie może zostać bez odpowiedzi. David był cennym graczem, liderem. Jego strata jest głęboko odczuwalna zarówno przez klub, jak i naród. Klub zobowiązuje się do wsparcia rodziny i zapewnienia Davidowi godnego pożegnania” – czytamy w oświadczeniu klubu.

Reklama

Kolejny taki przypadek

Rzeczony tytuł z 2024 roku sprawił, że SC Villa stała się rekordowym mistrzem Ugandy. Tamten triumf w lidze był siedemnastym w dziejach klubu. Historyczny sukces zaowocował przedłużeniem kontraktu piłkarza. Miał on obowiązywać do stycznia 2027 roku. Między dwoma pobytami w stołecznej Villi Owori biegał po europejskich boiskach. W 2021 roku przeniósł się do grającego w czwartej lidze hiszpańskiego Velez CF, a w następnym roku wylądował w Utsiktens BK z drugiej ligi szwedzkiej. W 2021 roku reprezentował nawet Ugandę w eliminacjach do PNA.

Owori to już druga na przestrzeni ostatnich tygodni gwiazda ugandyjskiego sportu, która poniosła tragiczną śmierć. W czerwcu br. w wyniku ataku tłumu zginęła rugbystka, Sydney Gongodyo. Do zdarzenia również doszło na przedmieściach Kampali. Kolejna śmierć znanej w kraju postaci ze świata sportu zwiększyła wśród obywateli obawy dotyczące skali brutalnych przestępstw, do których dochodzi w stolicy i okolicach. Mieszkańcy masowo wzywają władze, głównie w mediach społecznościowych, do podjęcia surowszych działań przeciwko przestępcom.

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama