Jeśli po coś powstała piłka nożna, to na pewno dla takich historii. Czterdziestoletni Vozinha witany z największymi honorami już na lotnisku przed podpisaniem kontraktu z chilijskim Colo Colo właśnie przeżywa swój wielki moment. Świetny występ na mundialu, ogromna popularność w sieci i wreszcie bajeczny kontrakt u progu piłkarskiej emerytury – wszystko to wygląda na spełnienie marzeń.
Kto by nie chciał być choć raz w życiu potraktowanym jak król? Vozinha z piłkarza całkiem anonimowego stał się dzięki występowi na mistrzostwach świata globalną gwiazdą. Jego rozpoznawalność sprawiła, że wkrótce ma zostać piłkarzem Colo Colo, które już nawet ogłosiło jego transfer, choć w ostatnich dniach były w tej kwestii pewne wątpliwości.
Locura en la llegada de Vozinha a Chile!!
El nuevo arquero de Colo Colo ya está en Santiago y mañana se someterá a los exámenes médicos. @Cooperativa pic.twitter.com/FeHZ1lI38C
— Rodrigo Gomez Flores (@rodrigogomezf) August 3, 2026
Vozinha jak król. Kibice tłumnie przywitali go na lotnisku
Nawet wczoraj nie było do końca pewne, czy Vozinha ostatecznie poleci do Chile. Jak informowały media w Ameryce Południowej, Vozinha trzykrotnie odroczył przylot za ocean. Mówiło się o problemach osobistych i to miał być powód przesunięcia formalności w czasie, o czym pisaliśmy szerzej tutaj. Krążyły również plotki dotyczące atrakcyjnej oferty z Afryki, ale teraz już wiemy, że bramkarz Republiki Zielonego Przylądka jest w Chile.
Babcia bohaterem turnieju! Vozinha został legendą mistrzostw świata
I traktują go tam jak wielką gwiazdę. A przy okazji żywy dowód na to, że marzenia się spełniają i na realizację wielkich planów nigdy nie jest za późno.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix