Takiej historii nie powstydziłby się sam Hans Christian Andersen czy bracia Grimm. Główny bohater przechodzi wewnętrzną przemianę i zaczyna doceniać kogoś z kim toczył otwarty bój. Bajka, w której nienawiści zmienia się w przyjaźń, a dwie strony zamiast walczyć ze sobą, stwierdzają, że lepiej łączyć niż dzielić. Nie brakuje pięknych i wzruszających przeprosin, szacunku, a także uroczystej kolacji. Główną rolę w tej Ekstraklasowej baśni odgrywa nie kto inny, jak on – Alex Haditaghi.
Ekstraklasa – miejsce, gdzie nienawiść zmienia się w przyjaźń
Niezwykła jest nasza liga. Być może poziomem nie dojeżdża jeszcze do topowych europejskich lig. Być może oglądając niektóre mecze, oczy widza potrafią krwawić. Jednak żadne piłkarskie rozgrywki nie dostarczają tylu emocji co nasza Ekstraklasa. Tu nawet zwykła kolacja jest podsumowaniem niezwykłej przemiany ligowych bohaterów.
Wiele barwnych postaci obserwowaliśmy przez lata w naszej lidze. Swego czasu prym w tej kategorii wiedli Polacy. Od pewnego czasu Ekstraklasa stała się jednak produktem otwierającym się coraz mocniej na rynki zagraniczne. Proces globalizacji dopada bowiem każdego. Nie martwi nas to, bo dzięki temu możemy obserwować wspaniałe historie z udziałem zagranicznych person.
Odkąd właścicielem Pogoni Szczecin został Alex Haditaghi zdecydowanie ilość internetowych potyczek w przestrzeni ligowej wzrosła. Nawet ostatnio Kanadyjczyk toczył otwarte starcia z przedstawicielami (obecnymi i przyszłymi) Widzewa Łódź. To wszystko dzięki podebraniu przez Portowców w ostatniej chwili Darko Czurlinowa. Nie mniej jest to kontrowersyjna sytuacja, a w tym artykule skupiamy się przecież na opowieści pięknej niczym gol w doliczonym czasie gry.
Bajkowa historia
Zanim Alex Haditaghi prowadził otwartą wojnę z Widzewem Łódź, toczył ostre starcia z Cracovią. Właścicielowi Pogoni nie podobały się wszelakie działania krakowskiego klubu, a główni dowodzący w Krakowie w oczach Haditaghiego znaczyli tyle co persona non grata. Nie brakowało wpisów pełnych obelg i prześmiewczych komentarzy.
– Wolę być nazywany obleśnym, niż być częścią klubu i środowiska znanego z zabijania i dźgania ludzi nożami. Już sam fakt, że tacy idioci jak ty w ogóle zabierają głos, jest śmieszny. Ty i wasza organizacja śmierdzicie brudem i hańbą. Wasza społeczność nie ma honoru, szacunku ani klasy. Cechuje was przemoc i tchórzostwo. Ja stoję po stronie życia, piłki nożnej i budowania czegoś. Ty po stronie noży, krwi na rękach i strasznego dziedzictwa.
To tylko jeden z wielu wpisów atakujących obóz Cracovii. Sytuacja jednak znacznie zmieniła się w kwietniu tego roku, a my mogliśmy poznać bajkową historię.
Alex Haditaghi – przemiana bohatera
Po meczu Cracovia-Pogoń Szczecin w kwietniu tego roku dziennikarze, którzy czekali na pomeczową konferencję prasową byli bardzo zdziwieni. Zamiast trenerów najpierw na sali pojawił się Alex Haditaghi. To już było ogromnym zaskoczeniem, a co dopiero można powiedzieć o przeprosinach, które wygłosił.
Alex Haditaghi 🗣️:
„Świat jest taki, że ludzie popełniają błędy, a potem boją się przeprosić. Kilka miesięcy temu wyraziłem nieakceptowalny wpis o Cracovii. Chciałbym więc przeprosić całą społeczność Cracovii”
👏🏻👏🏻👏🏻 pic.twitter.com/GVh3RROCuX
— Kacper Korpak (@Ekstra_Pasjonat) April 25, 2026
– Świat jest taki, że ludzie popełniają błędy, a potem boją się przeprosić. Kilka miesięcy temu wyraziłem nieakceptowalny wpis o Cracovii. Chciałbym więc przeprosić całą społeczność Cracovii.
To był jednak początek nowych relacji właściciela Pogonii z Cracovią.
Kolacja w przyjaznej atmosferze
Już jutro kolejne starcie pomiędzy zespołami ze Szczecina i Krakowa. Jednak już przed meczem możemy dostrzec, że relacja na linii Alex Haditaghi – Cracovia zmieniła się z pełnej nienawiści w pełną przyjaźni. Prezes Cracovii – Murat Colak zaprosił bowiem na uroczystą kolację Haditaghiego, a także Tana Kesslera. Według prezesa Colaka ta kolacja to dowód, że w ekstraklasowym świecie wypełnionym rywalizacją można znaleźć przyjaciół.
Czasem nawet pomimo słabych relacji między klubami można znaleźć prawdziwych przyjaciół. Bardzo doceniam @CanDisenchanted za jego zachowanie podczas ostatniego meczu z Pogonią na Stadionie Cracovii. Jego wystąpienie na naszej sali konferencyjnej i publiczne przeprosiny skierowane… pic.twitter.com/9B86wdEw8k
— Murat Çolak (@profmuratcolak) August 2, 2026
Fot. Newspix