Lionel Messi wrócił do gry. Casemiro z samobójem [WIDEO]

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

02 sierpnia 2026, 17:17 • 2 min czytania 2

Reklama
Lionel Messi wrócił do gry. Casemiro z samobójem [WIDEO]

Sporo działo się w nocy z soboty na niedzielę w Major League Soccer. Swoje dwa pierwsze gole w Chicago Fire strzelił Robert Lewandowski – jego trafienia dały zwycięstwo 2:1 nad Charlotte FC. W całkowicie innym nastroju swój mecz zakończył Casemiro, pięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów, który niedawno przeniósł się do Interu Miami.

Reklama

W 18. kolejce sezonu zasadniczego Major League Soccer Inter Miami podejmował Columbus Crew. Krótką przerwę po mistrzostwach świata zakończył Lionel Messi, który pojawił się na placu gry w drugiej połowie. Choć Argentyńczyk miał swoje okazje, to nie zdołał pomóc drużynie w przechyleniu szali zwycięstwa na swoją stronę i mecz zakończył się remisem 2:2. Duży udział przy obu straconych bramkach miał Casemiro.

Pechowy mecz Casemiro

Po całkiem udanym poprzednim sezonie kibice Manchesteru United liczyli, że Brazylijczyk zostanie na Old Trafford na kolejny sezon. Już kilka tygodni przed zakończeniem rozgrywek zawodnik zdecydował jednak, że odejdzie z klubu, a latem przeniósł się do Interu Miami.

Dla Casemiro spotkanie z Columbus Crew było drugim występem w nowych barwach. Inter rozpoczął mecz najlepiej, jak mógł – już w 16. minucie Luis Suarez wykazał się sprytem jak za najlepszych lat. Po odbiorze kolegi Urugwajczyk dostrzegł wysoko ustawionego bramkarza i przelobował go strzałem z kilkudziesięciu metrów.

Niedługo po upływie pół godziny gry Casemiro popełnił błąd w rozegraniu piłki od tyłu. Jego podanie przejął rywal, a wracający Brazylijczyk próbował przeciąć zagranie z prawej strony. I faktycznie je przeciął, z tym że po jego interwencji piłka znalazła się w siatce Interu.

Reklama

Tuż przed przerwą do akcji znów wszedł będący w dobrej formie Suarez, który tym razem asystował przy trafieniu na 2:1 autorstwa Noah Allena. Taki wynik utrzymywał się do 84. minuty. Wówczas kolejny raz nie popisał się Casemiro, który wyciął rywala w okolicach pola karnego. Za swój faul obejrzał żółtą kartkę, ale to nie wszystko, bo gola na 2:2 bezpośrednio z rzutu wolnego strzelił Brais Mendez, były zawodnik Realu Sociedad, dla którego także był to debiut w MLS.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama