Bednarek był bezlitosny. Mocna wypowiedź przed Superpucharem

Mikołaj Duda

01 sierpnia 2026, 23:09 • 3 min czytania 0

Reklama
Bednarek był bezlitosny. Mocna wypowiedź przed Superpucharem

Po letniej przerwie do rywalizacji wróciło FC Porto z Janem Bednarkiem, Jakubem Kiwiorem oraz Oskarem Pietuszewskim w kadrze. Mistrz Portugalii w pierwszym spotkaniu nowego sezonu walczył o krajowy Superpuchar. Jeszcze przed startem tego meczu warunki jego rozgrywania skrytykował Jan Bednarek. I prawdę mówiąc, ciężko mu się dziwić. 

Reklama

Dokładnie chodzi o stan murawy na stadionie w Coimbrze, gdzie rozgrywano kilka meczów mistrzostw Europy w 2004 roku, a teraz zorganizowano Superpuchar Portugalii z udziałem FC Porto. Jan Bednarek był gościem lokalnej telewizji w programie przedmeczowym, w którym nie gryzł się w język. Otwarcie przyznał, że nie przystoi, by mecze na tym poziomie były rozgrywane na boisku w tak złym stanie.

Tak, dla obu drużyn warunki są takie same, ale… jesteśmy w pięknym kraju, który chce rozwijać ligę i uczynić ją jak najbardziej atrakcyjną dla zagranicznych kibiców, zachęcić więcej ludzi do przychodzenia na stadiony i zapełniać trybuny. Uważam, że zasługujemy na coś lepszego. Ten stan nie jest wystarczająco dobry i myślę, że wszyscy powinniśmy wymagać od siebie więcej. Staramy się grać jak najlepszy futbol, ale jednocześnie musimy mieć możliwość występowania na murawach najwyższej jakości. Niestety dziś takiej nie mamy, jednak damy z siebie wszystko, aby wygrać ten mecz i zaprezentować się na najwyższym poziomie, na jaki pozwalają te warunki – stwierdził reprezentant Polski.

Reklama

Jan Bednarek bezlitosny dla murawy w Coimbrze. I nie ma, co się dziwić

Nie sposób nie rozumieć krytycznych słów Jana Bednarka dotyczących murawy, na jakiej jego kolegom (często bazujących głównie na dobrym wyszkoleniu technicznym) przychodzi rozgrywać to spotkanie. Już dzień wcześniej była ona daleka od idealnych, a w trakcie transmisji widać, że jest tylko gorzej.

Zresztą, prawdopodobnie to przez zły stan murawy Bednarek nabawił się urazu, który spowodował, że opuścił plac gry już po 45 minutach. Widać, jak po interwencji noga grzęźnie mu w trawie.

Reklama

Porto koniec końców pokonało 1:o drugoligowe Torreense, które przed kilkoma miesiącami sensacyjnie zgarnęło Puchar Portugalii, pokonując w finale Sporting. Dzięki temu ma zapewniony udział w fazie ligowej europejskich pucharów.

Swój zespół na prowadzenie na kilka minut przed końcem pierwszej części wyprowadził Victor Froholdt.

Reklama

Zarówno Jan Bednarek, jak i Jakub Kiwior znaleźli się w podstawowym składzie Porto na to starcie. Przy czym były stoper Southampton opuścił plac gry już po pierwszej części, mając założony opatrunek na kolano. Oskar Pietuszewski cały mecz przesiedział na ławce.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Bright Ede już błyszczy w nowych barwach! Debiutancki gol [WIDEO]

Mikołaj Duda
2
Bright Ede już błyszczy w nowych barwach! Debiutancki gol [WIDEO]

Inne ligi zagraniczne

Reklama