Papszun przekazał ważne wieści. „Brany pod uwagę do gry od 1 minuty”

Mikołaj Duda

31 lipca 2026, 19:31 • 3 min czytania 0

Reklama
Papszun przekazał ważne wieści. „Brany pod uwagę do gry od 1 minuty”

Legia do spotkania drugiej kolejki Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin podchodzi w całkiem niezłych humorach, jednak nie można tego powiedzieć o jej wszystkich zawodnikach. Na pewno o Milecie Rajoviciu, który w Szczecinie pokazał się z fatalnej strony i zmarnował trzy dogodne sytuacje na gola. Teraz głos w jego sprawie zabrał Marek Papszun.

Reklama

Trener Wojskowych na konferencji prasowej przed domowym starciem z Zagłębiem Lubin nie mógł uciec od tematu kolejnych bardzo słabych występów Milety Rajovicia. Być może rozwiązaniem tego problemu będzie powrót do zdrowia Rafała Adamskiego. Marek Papszun przekazał, że piłkarz ściągnięty zimą z Pogoni Grodzisk Mazowiecki jest już gotowy do gry i będzie mógł wystąpić nawet w podstawowym składzie.

Tak, Rafał już trenuje, więc będzie do dyspozycji. Będzie brany pod uwagę również do gry od pierwszej minuty. Wchodzi do rywalizacji. Na szczęście nie mamy innych urazów, więc można powiedzieć, że mamy w kadrze o jednego zawodnika więcej – mówił zadowolony Marek Papszun, cytowany przez portal Legia.net.

Co będzie dalej z Miletą Rajoviciem? „Jestem trenerem i nie mogę kierować się emocjami”

Marek Papszun nie wykluczył jednak, że Rafał Adamski wróci do podstawowego składu, ale będzie grał z Miletą Rajoviciem. Trener warszawskiej Legii twierdzi, że nie może myśleć w dokładnie taki sam sposób jak kibice. Cały czas wierzy w swojego podopiecznego, chociaż liczy, że zacznie wykazywać się wiekszą skutecznością pod bramką rywala.

Różnica między mną a kibicami powinna być znacząca. Jestem trenerem i nie mogę kierować się takimi emocjami jak kibice. Rozumiem ich, bo przeżywają mecze i interpretują pewne sytuacje na swój sposób – bardziej lub mniej wyraziste. Jeżeli są one klarowne, to mają prawo wyrażać swoje emocje. Jeśli chodzi o mnie, jako trenera, to oczywiście mam cierpliwość i zaufanie do zawodnika. Jednocześnie chciałbym, żeby był skuteczniejszy i wykorzystywał sytuacje. Z mojej strony na pewno ma wsparcie, ale liczę na to, że Mileta będzie finalizował okazje, bo cały zespół pracuje na to, żeby je tworzyć.

Reklama

Jednocześnie szkoleniowiec klubu z Łazienkowskiej szuka argumentów przemawiających za duńskim snajperem. Co prawda zmarnował trzy absolutnie stuprocentowe sytuacje, ale za to miał udział przy zwycięskim golu. Dodajmy, że jego rola polegała na przedłużeniu głową rzutu z autu.

Jednocześnie bardzo ważne jest to, na co pan zwrócił uwagę, a czego niewielu dziennikarzy czy ekspertów dostrzegło. Miał kluczowe zachowanie przy bramce. Można więc powiedzieć, że pomógł zespołowi i miał udział w decydującej akcji, oprócz wielu działań, które wykonał na boisku. Ja to na pewno doceniam. Oczywiście chcemy więcej i chcemy, żeby był również skuteczny.

W każdym razie Legia już 2 sierpnia o 14:45 zainauguruje zmagania na własnym stadionie w tym sezonie. Przy Łazienkowskiej z Zagłębiem Lubin powalczy o drugi komplet punktów w nowych rozgrywkach.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama