Górnik Zabrze koniec końców poległ w dwumeczu z Fenerbahce, ale przynajmniej udało mu się trochę postraszyć wyżej notowanych rywali. Erik Janża twierdzi nawet, że dostrzegł niepewność w oczach zawodników tureckiej drużyny.
33-latek przekonuje, że dawno nie widział tak spanikowanych oponentów w starciu z Górnikiem.
Erik Janża podsumował mecz z Fenerbahce. Widział niepewność w oczach rywali
– Mi się wydaje, że dało się zrobić coś więcej w dzisiejszym meczu. Dawno nie widziałem przeciwnika, w którego oczach było widać, że jest niepewny. Że jest zestresowany, że nie spodziewali się tego, co my dzisiaj zaprezentowaliśmy. Plan przedmeczowy wykonaliśmy w stu procentach na boisku. Musimy być dumni z tego meczu, a kibice mogą być dumni z nas. Oni też dołożyli swój procent do tego, jak dzisiaj wyglądaliśmy. Tylko szkoda, że nie udało nam się strzelić tej drugiej bramki. Byliśmy na połowie przeciwnika, naciskaliśmy. Zabrakło może trochę szczęścia – ocenił Janża w rozmowie z Polsatem Sport.
– To był nasz pierwszy dwumecz w Europie po długich latach. Musimy jak najwięcej z tego wyciągnąć. Rośniemy z tygodnia na tydzień – dodał doświadczony zawodnik.
GÓRNIK NACISKAŁ I DOPIĄŁ SWEGO 🔥⚽
Michal Sacek z wyrównującym golem w Zabrzu 🚨#GÓRFEN @GornikZabrzeSSA pic.twitter.com/phd95tHyvK
— Polsat Sport (@polsatsport) July 29, 2026
– U nas najważniejsze są emocje. Nie mamy takiej jakości jak Fenerbahce z piłką, ale drużyny, które grają z emocjami, zostawiają serce na boisku – widzieliśmy to dzisiaj, widzieliśmy na mistrzostwach świata – to dla nich wszystko jest możliwe. To jest nasz kierunek – podkreślił Janża.
Teraz przed Górnikiem Zabrze rywalizacja w eliminacjach Ligi Europy. W 3. rundzie rywalem ekipy z Górnego Śląska będzie triumfator dwumeczu Twente – Ferencvaros.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl